Koza miała rację, czyli o ogórkach
Dużo napisałam się nie zapisało wszystko trafił szlag no i się wkurzyłam. Było o ogórkach, których z absolutnego nienacka dostałam dwa wiadra i kosztowały mnie dużo nerwów. Bo darowanego nie można na wsi odmówić, albowiem darujący może pomyśleć, że się jego darami gardzi, a to rodzi potworne konsekwencje, sięgające czasem trzech pokoleń naprzód, a bywa, […]
Koza miała rację, czyli o ogórkach Dowiedz się więcej »
