grudzień 2018

Ale to już było, czyli przyszła koza do woza

No cóż, jak to mówią: raz na wozie, raz na kozie. My obecnie niestety na kozie, bo samochód nam się zepsuł kilometr przed domem i tam sobie teraz stoi. Małżonek już zamówił pompę paliwa, po którą, rzecz jasna, trzeba będzie lecieć piechotą przez błoto, bo kurier musiałby mieć wóz w bawoły zaprzęgnięty, żeby tu dojechać, […]

Czy ktoś widział Krampusa, czyli Wesołych Świąt

https://www.youtube.com/watch?v=UBCOgZYZPK0 Snowy Shaw. Wygrzebany ubiegłej zimy przez Małego Żonka, niezwykle utalentowany człowiek orkiestra, muzyk wielu instrumentów i wokalista, grał dla Merciful Fate i Kinga Diamonda, a teraz prowadzi jednoosobową działalność artystyczną. Kolorystycznie niewyuzdany, estetyczny teledysk, który mnie zachwycił (no ale jak miał nie zachwycić kogoś, kto siedzi rozczochrany w betonowej jamie, izolowanej od zimna pajęczynami

Dwakroć jadłem jagody, czyli o szczęściu i przeznaczeniu

„A time will come when all will see: In the end – it’s just a game Time will tell when all these things that have come to pass – still remain” Króciutki fragment dynamicznego utworu „Inferno (Unleash The Fire)” z albumu „The Odyssey” grupy „Symphony X”, 2002 *** –  Jestem dzisiaj szczęśliwym człowiekiem – małżonek

Przewijanie do góry