kwiecień 2016

Kozy włoskie, czyli Niezidentyfikowany Obiekt Przerażający

Patrzę sobie przez okno w kuchni, a nad stawem maluje się iście biblijny obrazek. Siedem zastygłych żon Lota plus Andrzej (owce profilaktycznie daleko z tyłu), wszyscy stoją jak rażeni piorunem i wpatrują się w COŚ na środku stawu. COŚ jest dla mnie nieosiągalne wzrokiem, ale najwyraźniej powoli się przemieszcza, bo żony Lota plus Andrzej, a […]

Kozy włoskie, czyli Niezidentyfikowany Obiekt Przerażający Dowiedz się więcej »

„Cała jego ciężka praca, wszystko było *uja warte”, czyli Wielki Zły Tydzień

“Dzięki, Panie! Za cudowny show, święte wojny, chytry kler. Ty? No chyba że nie Ty. Dzięki, Panie! Za rozbieżny zez, HIV-a, raka, i za świerzb. ALLELUJA, ALLELUJA! Ja nie skamlę, Nie – ja pluję w twarz. Jestem śmieszny Czort, wiec śmieję się, Ja nie skamlę, Nie – ja pluję w twarz. Jestem śmieszny Czort, wiec

„Cała jego ciężka praca, wszystko było *uja warte”, czyli Wielki Zły Tydzień Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry