grudzień 2015

Wigilijne opowieści dziwnej treści, czyli Diabeł na święta

W sobotę rano dzwoni telefon, wyświetlając na ekranie “Żozefin 2015” (bo Żozefin zmienia telefony jak rękawiczki, a wraz z nimi numery kontaktowe). –  Pani Aniu! –  Tak, pani Żozefin? –  Pani Aniu! Czy ma pani coś przeciwko wątrobie? Spokojnie, myślę sobie, nie należy wpadać w panikę. W tym wypadku, gdy jeszcze nie wiadomo o co […]

Wigilijne opowieści dziwnej treści, czyli Diabeł na święta Dowiedz się więcej »

Że panna Pippi…, czyli straszne owce, kule ognia i patron wszystkich czytelników

Patronat nad dzisiejszym wpisem obejmuje ten pan: czy lubi pan czytać książki (no wiem, że stare, ale nadal aktualne, prawda?) Czy ja Państwu obiecywałam, że we wtorek będzie nowy wpis? Bo ten. Państwo sobie wyobrażą, że zasiadam ja wieczorem we wtorek do kompa, a tam… Nic mi się nie napisało! A przecież cały dzień miało,

Że panna Pippi…, czyli straszne owce, kule ognia i patron wszystkich czytelników Dowiedz się więcej »

Że panna Krówko porodziła syna, czyli o cudach niechlubnych i przedwczesnych

“Słuchaj – zwolnij, inaczej niczego nie zobaczysz Co ta chwila o ósmej siedem rano może znaczyć? Czym ty smakujesz te sekundy? Goniąc na łeb, na szyję, widzieć jest trudniej Bo ponoć jeśli nie ma miłości w sercu moim Jeśli nie umiem, nie chcę kochać, wtedy się boję Strach niejedno ma imię A więc róbmy tak

Że panna Krówko porodziła syna, czyli o cudach niechlubnych i przedwczesnych Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry