Koń, zaraza, i zając w kształcie dyni, czyli masz babo placek (z paracetamolem)

A nie mówiłam?! Tydzień po tym, jak się pochwaliłam pomidorami bez zarazy, już miałam to: Poobcinałam chore liście i całe pędy, i wszystkie porażone owoce, ale całych krzaków nie zlikwidowałam, bo wiem z doświadczenia, że rośliny i zwierzęta są uparte. I tak, po krótkim okresie zimna i deszczu, przyszły słoneczne dni, a pomidory zaczęły odzyskiwać równowagę, wypuszczać młode pędy, a

Czytaj dalej

Taborety na orbity, czyli karuzela z ogórkami

Gdzieś pośrodku lasu w bardzo starej chacie mieszkał se Kanionek co jeździł na szmacie. (Gdy mył podłogę, a nie że tak rozrywkowo sobie jeździł).   A pamiętacie, jak zepsuła nam się pralka? No, to ona się oczywiście tak całkiem nie zmarnowała, bo częścią podzespołów bardzo długo bawiło się Żółte (pieski są specjalistami w zakresie rozbiórek), a częścią bawił się Małżonek,

Czytaj dalej

Sera naszego powszedniego daj nam dzisiaj, czyli o frytce i eksperymentach

Proszę:   Som: A tak sobie Żółte smacznie po zabiegu spało, zanim się na moje łóżko hojnie zsikało: Zabieg sponsorowany przez Teatralną (Żółte mówi, że dzięki, Teatralna, to musiała być gruba impreza, bo nic z niej nie pamiętam, i tylko Kanionek coś marudzi o zalanym materacu, ale kto by się przejmował Kanionkiem), a wykonany przez naszego ulubionego weterynarza, którego znamy

Czytaj dalej

Dmuchawce, latawce i kukuryku, czyli jak Cykan ratował dzikiego Kanionka z opresji

Człowiek używa adblokerów i innych aplikacji typu “nieśledźmnie”, jak ognia unika fejsbuka, nigdzie nie zakłada żadnych kont użytkownika, a już na pewno nie podaje daty urodzenia, a automaty od spamu i tak wszystko o nim wiedzą. Zbliżają się moje 45 urodziny i od kilku tygodni dostaję maile o takich tytułach: “Chcesz wszystko widzieć w pełnej ostrości?”, “Chciałbyś się w końcu

Czytaj dalej
1 2 3 27