Kto zadzwonił po bagiety, czyli Instytut Inżynierii Sznurka i Patyka przedstawia:

(Wystarczyło przez dwa dni podawać i smarki u Andrzeja i Buczka oraz kaszel u Kraszika zniknęły). A skoro myszołowy wyjadają nasze zapasy mięsa, to na obiad postanowiłam zrobić zapiekanki. Tylko że bagietek nie miałam, więc te również trzeba było zrobić, jako i coś na kształt foremek do bagietek, które uwiłam z podwójnie złożonej folii aluminiowej […]

O regałach, bufetach i deficycie w kotletach, czyli zimowe ekscesy Kanionków

Pani Żozefin kupiła sobie regał przez Internet. Przyszły dwa kartony z regałem w postaci elementów do samodzielnego złożenia, no i raz, dwa, trzy – na kogo bęc? Na Małegożonka. Żeby złożył. Poszliśmy więc dnia niedawno minionego, minusdwunastostopniowego (pikuś; w nocy było minus siedemnaście) do pani Żozefin, celem składania regału (to znaczy Małyżonek tym celem, ja

Ktula godzina, a koń w lesie, czyli ogłoszenie serowarskie

No, rzekłabym nawet, że białko z zieleniną w jednym! Ja też mam dla Was trochę białka z zieleniną, o czym za chwilę. UFO ma już mnóstwo nowych imion (aliasów, przydomków, pseudonimów artystycznych…) wymyślonych przez Małegożonka – m.in. Sumik (choć wg mnie z twarzy jest bardziej podobna do mintaja), Paletka i Tarantula, w skrócie TULA. Tarantula

Jak UFO uratowało Cykana, czyli „po kolei” część trzecia

Ledwie tydzień po odejściu Żółtka, w piątek 7 marca, na około dwie godziny przed północą, dostaliśmy sms ze zdjęciem. Czy chcemy tego psa. Bo jak nikt go nie weźmie, to on nazajutrz jest już „umówiony”, że pojedzie do schroniska, bo obecny właściciel wyjeżdża w delegację i nie ma go komu zostawić… I powiem szczerze –

Nic pięknego, czyli „po kolei” część druga

Mamo, piszę do Ciebie wiersz, Może ostatni, na pewno pierwszy. Jest głęboka, ciemna noc, Siedzę w łóżku, a obok śpi ona I tak spokojnie oddycha. Dobiega mnie jakaś muzyka Nie, to tylko w mej głowie szum. Siedzę, tonę i tonę we łzach, Bo jest mi smutno, bo jestem sam. Dławi mnie strach! Samotność to taka

Wszystko po kolei, czyli najpierw kalendarz

Kochane Kozy, Drodzy Kozłowie, kalendarze przyjdą do mnie najprawdopodobniej w najbliższy poniedziałek i będę je do Was rozsyłać w przyszłym tygodniu – 60 zł za sztukę to minimum, żeby mi się księgi domknęły, w tym już jest wliczona przesyłka kurierska. Piszcie jak zawsze na info@kanionek.pl, nie zapomnijcie podać adresu / symbolu paczkomatu do wysyłki (nr

Przewijanie do góry