Ciasto z pluskwami, czyli o różnych odmianach szczęścia i inne ciekawostki

Siorbię poranną kawę przy kuchennym stole, małżonek robi sobie śniadanie, a ja nagle czuję nieodpartą potrzebę podzielenia się z nim wspomnieniem z czasów młodości i zagajam w te słowa: –  A chcesz usłyszeć zabawną historię pewnego ciasta, małżonku? –  Wprost umieram z ciekawości – odpowiada małżonek, obierając jajko na twardo ze skupieniem godnym sapera, a ja udaję, że nie wyczuwam

Czytaj dalej

Szczęśliwego Nowego Roku, czyli oby nam się zawsze po równo na obydwie nóżki

Drogie Kozy i Kozły z Obory. Z nadejściem pierwszego dnia koziego roku pragnę życzyć Wam wszystkiego w kopytko, dużo siana, koziego zdrowia i w ogóle wszystkiego najkoziejszego! A żeby nie było tak łyso, że tylko życzenia i do widzenia, to opowiem Wam krótką historyjkę o tym, jak to w poniedziałek pojechaliśmy do miasteczka „M”, ciesząc się względną ciszą w kabinie

Czytaj dalej

Że konia nie ma to każdy widzi, czyli kup pan kalendarz

Nie nie, spokojnie. Państwo usiądą i przestaną bić brawo, bo jeszcze się nie poskładałam do kupy (chyba, że kupa nieszczęścia się liczy), a moja kondycja i aparycja przypominają końcówkę mopa (no wiecie – szarą, poskręcaną i przyziemną). Wykazuję też silne analogie do czopka, i co to oznacza to chyba też nie muszę tłumaczyć. Wyczytałam niedawno w internetach, że to bardzo

Czytaj dalej
1 2 3 4 5 6 26