Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cytaty do kalendarza
#1
Witam  Smile , zgodnie z propozycją Mitenki i w ramach uporządkowania propozycji  cytatów przedstawiam Wasze sugestie w nowym wątku. Te wytłuszczone to te, które miały odzew, te wytłuszczone skosikiem miały mój odzew. Uprzejmie proszę o informację o Waszych faworytach. Jak Paryja ze zdjęciami, proponuję termin wybierania do 10 lutego. Życzę miłego czytania i wspominania...

Propozycje Paryji:


- Babskie posiadówki przy darciu pierza ponachwilku życia  – Becia jako tytuł kalendarza


- Becia (pod zdjęcie Andrzejka) "Ten look, te spojrzenie, ta mina, te maniery!"

• Propozycje Ciocisamozło vel Ciocisamozuo:


"dumna z siebie jak polska szynka na eksporcie"

„Kto jest najbardziej plajsticzanym pieskiem na świecie? I najczarniejszym? Plajsterek? NO PEWNIE, że Plajsterek. Plajstiko-madżiko. Jest tak gładki i opływowy, że nie stawia oporu w powietrzu, a w wodzie pływa jak PSTRONG. Tak właśnie jest, Plajsterku” – był omawiany, ale pojawiła się kwestia długości

"Czas zaparzyć herbatę z kociej sierści, nakarmić puchacza, sprawdzić, czy nietoperz umył zęby i iść spać."



"No i ślimaczki. Słodkie, powolne, gapowate i delikatne… potwory wiosennej Apokalipsy!"

"– Zwisy, lilki i straszne kłaki? – zagdakał niepewnie Cienki Andrzej, który jeszcze nie czuł się na tyle nawet męski, żeby stawić czoła Kotkowi, a co dopiero Strasznym Kłakom."

"No nie da się być wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli spokojnego jeziora.

Znów jestem wkurzonym skrzypem na wygwizdowiu."

"Chcesz do sekcji altów, czy sopranów? Sekcję zwłok stanowię ja, więc już zajęte."


"Podobno wysiłek intelektualny potrafi być bardziej energożerny od fizycznego, ale nie oszukujmy się. Żeby mój bilans wychodził na zero, musiałabym wymyśleć penicylinę, dynamit i silnik Diesla. W ciągu jednego miesiąca. Trzy razy."


Me e e, me e e
chodź, do kozy przytul się
Me e e, me e e
jutro będzie dobrze
nawet jeśli dziś jest źle (Kanionek)

Raz pewien Kanionek z lasu
spędzał w koziarni zbyt wiele czasu
aż w końcu dostał ciężkiej psychozy
na punkcie rozmnożenia kozy
gdyż nie mógł w tym względzie pokonać impasu (Hanka)

Kanionek, przestań Ty do Jasnej Anielki macać te kozy! (Zeroerhaplus)

Ja się żywię wiatrem, kurzem i miłością. No i zapachem bazylii z koziego pyska(...) (Kanionek)


• Propozycje Zeroerhaplus:


- "Patataj, patataj, patataj, BONANZAAAA! (...)Tudum, tudum, tudum, mamo popatrz, jak ja skaczę! Aczę! Aczę! Jebut! Beeee!" – Ziokołek

-  "Hej, coś tu jest nie tak, ale SPOKO, jedź dalej” - mózg Kanionka na drodze pod prąd

-  „… i w ten sposób otrzymujemy stop stopy z węglem…” - Kanionek

-  „Wszyscy zginiemy” - Kanionek

-  "Miałam kiedyś okazję zjeść kawałek płyty paździerzowej (...) Ciekawy bukiet." - Bożena

-  "Tajasne!" -  MałyŻonek

-  "Chcesz o tym porozmawiać?" – Bożena

-  "Póty żuraw wodę nosi, póki mu dupy nie urwie” – Kanionek

-  "Co tu robić na takim odludziu" - pan Gaduła Od Siana

-  “Styczeń, styczeń, jak ty nas wszystkich wkurwiasz” – Kanionek

- “Chłopak z wykaszarą
byłby dla mnie parą
ale nie przyjechał
pies mu w mordę i piorun w radio samochodowe” – Kanionek

-  "No ale to przecież po drodze…” – Żozefin

-  "Wejdę do żłobu, to mnie wiedźma nie dopadnie” - któryś z synów Bożeny

-  "A w łeb chcesz?" –  Bożena

-  "To wszystko są MOJE dupy, a ty, zawszona przybłędo, zaraz dostaniesz wpierdol” – Lucek

-  "Dawaj ziarka, Łachudro!" – Bożena

-  "Mamusia ma rację, tu się nie ma co gorączkować" - Kachna, córka Tradycji

-  "Błogosławieni ci, którzy robią ser a w międzyczasie kręcą jajkami" – Kanionek

• Propozycje wy/raz

Kanionek


- to było siano, z którym poszłabym do łóżka, a ono śpiewałoby mi kołysanki na dobranoc i masowało moją rwę kulszową, takie było dobre.

- deszcze niespokojne już nie będą szarpać pogmatwanych krzaków moich myśli, które to krzaki nie przynoszą żadnych owoców,

- Ja mam taką teorię, że wszyscy wszystko potrafimy, tylko czasem trzeba się mocno walnąć w łeb  

- ktoś może chętny nauczyć mnie kląć po niemiecku? Bo w niektórych przypadkach dwa języki to jednak za mało

- No więc jeśli życzyliście sobie śniegu tej zimy to wiedzcie, że ja teraz Wasze marzenia szuflą zgarniam. Na kupę.

- Moja propozycja brzmi: “styczeń, styczeń, jak ty nas wszystkich wkurwiasz” – uwaga na małe dzieci i wrażliwe staruszki


Mały żonek Znalazłem kiedyś przypadkiem coś takiego jak świecowanie uszu. Nie wytrzymałem. Zaproponowałem zniczowanie, ale jakoś nie spotkało się to z aprobatą


Becia


- czas się obuć, proszę Pani. Piździernik jest.

- Do dzieci mówię rano: ubierać się kozy Kanionka wstrzymały mleko, zimno będzie! Mąż nazwał to kozometeo ;


Paryja


- A mnie nic nie wkurwia. Wkurwianie wymaga energii , a tej ni mom i to mnie jednak wkurwia.

- Wszystkim życzę żeby następny rok był lepszy od poprzedniego. Żebyśmy młodzi i piękni byli i żeby nie trzeba było sił mierzyć na zamiary (czy odwrotnie?) tylko siły majom być* ! Smile a zamiary żeby miały rozmach ! a co się ograniczać będziemy Big Grin

-  Z wiosną dostaniesz(my) taką dawkę energii że żeby ją zużyć trzeba będzie znaleźć sobie dodatkowe atrakcje (a robiłaś już piwo? ) Big Grin A czasem trzeba z czegoś zrezygnować np. ze sprzątania Smile

Mitenki


- Jak ja przeżyję zimę bez wkładu serowego w środku mnie?   dla mnie osobiście śliczne

Bo


- Bo tak ten świat już urządzony, że hydrofor może sikać z kołnierza, a Neptun nie…

- Przywództwo prawdopodobnie zmusza do pewnych zachowań. Wszak dominacja Pacanka w Oborze Kanionka wiąże się z np. obsikiwaniem własnego czoła (…) Reasumując – przywództwo jednak wiąże się ze smrodem.

- W ogóle Pacanek z twarzy przypomina współczesnych modeli, po prostu jest tak brzydki, że aż piękny.

Ynk


- Pacanek całkiem anglosaski look prezentuje. Pewien profesor od literatury angielskiej bardzo go przypominał, tylko mniej pociągłą twarz posiadał.

Ciociasamozło


- Nie wiem jak inni, ale ja żyję, tylko już przedświąteczny kretynizm.. eee.. przedświąteczna gorączka mnie ogarnia.

- Wesołych Świąt! Przedświąt i poświąt również.

- Tia…, myśmy dzisiaj przy śniadaniu doszli do wniosku, że babcia musiała wyżreć pestki z daktyli, bo jej palma odbija.

Bila Ma moim świątecznym stole był ser od Kanionka, więc pomyśl, w ilu miejscach Twoja obecność się na święta objawiła…

Becia Taa co by tu optymistycznego.. O wiem! Przed świętami nie dałam rady ubrać choinki. Nie będę musiała rozbierać.. ta..

Zeroerhaplus


- Gosia, mogę Cię nielegalnie uspokoić, jeśli chcesz Wink

- W życiu tego artykułu nie przeczytam, wybaczcie. Od takich rewelacji DNA mi się samo rozkręca a nukleotydy tańczą twista
Odpowiedz
#2
Kolejność przypadkowa, najmojsze  pogrubiłam.


- "Miałam kiedyś okazję zjeść kawałek płyty paździerzowej (...) Ciekawy bukiet." - Bożena
- “styczeń, styczeń, jak ty nas wszystkich wkurwiasz”
-- "Dawaj ziarka, Łachudro!" – Bożena
-- "A w łeb chcesz?" – Bożena
-Ja się żywię wiatrem, kurzem i miłością. No i zapachem bazylii z koziego pyska(...) (Kanionek)
"Czas zaparzyć herbatę z kociej sierści, nakarmić puchacza, sprawdzić, czy nietoperz umył zęby i iść spać."
Babskie posiadówki przy darciu pierza ponachwilku życia – Becia jako tytuł
Odpowiedz
#3
I zapomniałam o
"Wszyscy zginiemy"
W maju podobno ma być koniec świata (a drugi we wrześniu chyba) to może w którymś z tych miesięcy ?
Odpowiedz
#4
(04-02-2017, 10:05 PM)paryja napisał(a): I zapomniałam o
"Wszyscy zginiemy"
W maju podobno ma być koniec świata (a drugi we wrześniu chyba) to może w którymś z tych miesięcy ?
Masz 100% rację. Wszyscy zginiemy. Ale czy chciałabyś patrzeć i sugerować innym tekst "memento mori" przez 28-31 dni? Jak byłam w podstawówce koniec świata miał być w 2000. Wyliczywszy sobie z punktu widzenia 15-latki stwierdziłam, że mała strata, bo będę już taka stara, że nic w życiu mi się nie zdarzy. A tak serio, to ty tak serio?
P.S. Dałam do przeczytania połowicy . Twierdzi, że dziś był u fryzjera (i był). I koniec świata ma być w piździerniku. Bodajże 23. Nad ranem. 

Paryja, ty cytowałaś Kanionka, a ja ślepa komenda tak na serio.... Chyba luty obniża moje możliwości skojarzeniowe. 
Odpowiedz
#5
No śmiertelnie Wink
Odpowiedz
#6
(04-02-2017, 11:11 PM)paryja napisał(a): No śmiertelnie Wink

To się śmiertelnie cieszę. A tak nawiasem mówiąc oficjalnych końców świata było multumogtomniedużo. Niewiele mniej, jak nie więcej tych prywatnych. Kurczę, czemu bardziej nas rajcuje koniec świata niż codzienność i staranie, żeby był lepszy i tak szybko się nie kończył? Choć czasem na "Chwilo trwaj" zabiłabym autora. Ale sobie ładny obrazek zamontowałaś!
Odpowiedz
#7
(04-02-2017, 11:29 PM)wy/raz napisał(a):  Kurczę, czemu bardziej nas rajcuje koniec świata niż codzienność ....

Serio Was rajcuje ?  Wink 
Odpowiedz
#8
To jeszcze rzucę, żeby było trudniej wybierać ;P
Kanionek:
- uroczyście Państwu przysięgam, na święty wagon paracetamolu i jednoosiową przyczepkę kodeiny, że jeśli coś mi się jeszcze w tym roku okoci, to ja ocipieję
– nosił żmiję razy kilka, i w końcu zdechł
- Widać oprócz wzrostu nie brakowało mu niczego – ani ambicji, ani odwagi, ani zwykłej bezczelności (o Andrzeju)
- Miłość jako sekretna ingrediencja wyrobu mleczarskiego. Tajemnica zakładu. Ser od kozy wyczesanej Big Grin
- A nie mówiłam, że kozy robią z człowieka wariata? (to chyba jako motto całego kalendarza Wink)
- Dwuwymiarowy wróbelek, rozjechany do grubości pocztówki, tam piórko, tu flaczek, taki mały Jackson Pollock
- Tak, Cornick, mam stygmaty i rozsiewam woń fiołków! A może tylko fioła?
- Małżonek siedzi w piwnicy, pije z nietoperzem i szlocha, że „do czego to doszło”, obmyślając plan przetrwania na wypadek Inwazji Skarpet We Wzorki

Zeroerhaplus:
– czas Kanionka podziewa się w czarnej dziurze, czyli tam, gdzie białe karły mają dupę

Żozefin:
– Pani Aniu! Czy ma pani coś przeciwko wątrobie?

Małyżonek:
- Posiliwszy się Kanionkowym serem ruszyłem więc, a w plecaku był jeno pasztet i gorczyca plugawa, dwie zimy stara.

Sunsette:
- Ogólnie to niespodziankom raczej mówię NIE

Diabeł w buraczkach:
- Ja swietowalam swieta w ten sposób, iz odgryzalam łby Mikolajom!!!
Odpowiedz
#9
- A nie mówiłam, że kozy robią z człowieka wariata?
Odpowiedz
#10
Miłość jako sekretna ingrediencja wyrobu mleczarskiego. Tajemnica zakładu. Ser od kozy wyczesanej
Widać oprócz wzrostu nie brakowało mu niczego – ani ambicji, ani odwagi, ani zwykłej bezczelności (o Andrzeju)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości