Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dzienionbry
#31
(11-08-2015, 11:15 PM)sunsette napisał(a): Dobry wieczórSmile
Trafiłam tu dzięki czytaniu komentarzy na blogu "Przez rok nie kupię jedzenia" - dokładnie to temat dotyczył przynoszenia próchna z lasu - i tak jakoś mnie ten komentarz zaciekawił, więc kliknęlam, a tam - Kanionek! Poczytałam kilka stron Bloga, doszłam do wpisu o Forum, weszłam, znowu trochę poczytałam, potem musiałam zamknąć kompa. Wróciłam, a tu kicha! Blog chce passworda! A wcześniej nie chciał... Na szczęście na Forum weszłam bez problemu i niniejszym witam się nieśmiało, prosząc o pozytywne rozpatrzenie prośby o możliwość czytania Kanionkowego Bloga!!! Chyba, że to jakieś chwilowe zawirowania z dostępem? W każdym razie donoszę, że Kanionek ma nową wierna fankę, zakochaną miłością od pierwszego wejrzenia, znaczy przeczytaniaSmile)) A jeszcze - skoro już się w tym wątku ujawniam, to napiszę jeszcze, że mieszkam na wsi, pracuję w mieście, wieś kocham i nigdy w miescie mieszkać nie chciałam. Coś tam sieję, coś sadzę, staram się żyć w miarę ekologicznie, więc blogowe Kanionkowe tematy sa mi bliskie. To się rozpisałam... Pozdrawiam wszystkie KozySmile

Ano witam i zapraszam. Tak trafiłaś, że z serwerem coś się posypało i jestem w trakcie molestowania technicznych. Mam nadzieję, że się w ciągu paru godzin się ogarną, choć na moje oko rzecz dziwnie wygląda, bo forum tez nie powinno chodzić. Jak poleciała baza danych, to nie będzie wesoło...
To byłem ja, małżonek Kanionka.
Odpowiedz
#32
Super, dziś już w porządku! Czytam bloga dalej i kocham coraz bardziejSmile
Odpowiedz
#33
Dobry wieczór, czytam kanionka namiętnie od roku. To miejsce pomaga mi złapać pion wtedy, gdy leże na plecach, bo nie ogarniam porąbanej rzeczywistości. Lat mam całkiem sporo oraz spore dzieci, dwóch synów oraz małżonka. Mam też starego już kotka Olka, którego bardzo wszyscy kochamy, pomimo wrodzonej kociej wredoty. Mieszkam w mieście, w kamienicy na 4 piętrze w M jak mini i nie mogę mieć kozySad nad czym ubolewam.Od paru miesięcy jestem freelancerem, bo miałam dość ogłupiającej pracy i szefa analfabety, drania i hipokryty. Zasadniczo nie wiem co by tu jeszcze, może to, że miło mi będzie posiedzieć z Wami w alternatywnym kosmosie, bo ten ,w którym żyjemy chyba się już popsuł i wypaczył kompletnie. Kocham muzykę chillout i Monty Phytonów. Cool. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. 
Odpowiedz
#34
Gin dobry Smile
Jestem Paryja i będę tu szukać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania .
Jestem pańcią psa Budynia, oddźwierną dwóch kotów: Paskuda i Szutry i współkarmicielką 32 kuraków ras rozmaitych .
Dorastam do kozy Smile
Mam też Chłopa i dwóch dzieciów .

Mam zielone oczy, kocham konie i pragnę pokoju na świecie (czy jakoś tak) .
Odpowiedz
#35
Cześć.
Mam na imię Ewa i jestem babą "w leciech i w biuściech". Kilka lat temu wyniosłam się z wielkiego miasta na zapadłą wieś i nigdy nie pożałowałam tej decyzji.  Big Grin

Na stanie mam: mąż szt.1, dziecko szt.1 (już na swoim), piesek Belzebubek szt.1 (chociaż czasem wydaje się, że znacznie więcej) i koty szt. 7, z czego 4 moje a pozostałe dowiedziały się, że u nas fajnie i po prostu wprowadziły się do ogrodu.

Do kozy jeszcze nie dorosłam ale kto wie.....

Pozdrawiam Koziarnię Smile
Odpowiedz
#36
Witam Bubo w kozich progach Smile
Odpowiedz
#37
Doberek!

Mam na imię Dorota, lat słuszną ilość na plecach, mieszkam w mieście (ych....) i nie mam widoków na zmianę adresu, na bardziej sielski... (ych, ych....).
Dwoje dzieci, w sporej odległości wiekowej, mąż, pies i kot - taki stan.
Mieszkamy w bloku, ale mamy wybieg na RODos i śmiało mogę powiedzieć, że mam lekkiego pie...lca na jego punkcie, czego familia z lekka nie ogarnia. I bardzo dobrze. Tam jestem SAMA Tongue No, nie do końca, bo pies też kocha to miejsce i często mi towarzyszy (o zgrozo... moje grządki... Wink ).

To się ujawniłam.
Pozdrawiam Oborę
Big Grin
Odpowiedz
#38
Hola!
No wlasnie czytajac bloga z telefonu nie mialam pojecia ze tak niedaleko , w niezbyt oddalonej galaktyce istnieje Kanionek rozbudowany. Nieustannie podziwiam wlasna ignorancje :p.
Nieuchronnie jednak trajektorie sie nam skrzyzowaly . Pozdrawiam serdecznie  wszystkich wszystkich .
 z dobytku zwierzecego to dwa psy , jeden kot , a za oknem kozy i losie czasami  
Besos y abrazos
Kamina
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości