Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dzienionbry
#21
40 lat już miałam. 50 zresztą też zaliczyłam ;-)
Mój Inwentarz Żywy to Latorośle (2 sztuki): Pierworodny od dość dawna na swoim. Młody jeszcze na moim. Małżonek (1 sztuka) - na cudzym.
Nasz Kot, syjam, od lat wielu poluje w zaświatach równoległych, tu i teraz towarzystwa dotrzymuje nam popierdółka płowa mocnowielorasowa o niskim zawieszeniu i niepewnym spojrzeniu.
Żyję codziennie. Bywa, że ledwo. Wtedy do lasu śmigam (znaczy człapię), albo gdzieś w zielone, bo na co dzień w mieście tkwię, w betonie.
Lubię słowa. I dźwięki. I majaki senne :-) No i RZECZ JASNA: Kozy :-)
Odpowiedz
#22
Czołem)
Kobieta, lat czterdzieści, reaktywowana baba ze wsi. Mieszkam z mężem i czterema kotami w chałupinie na skraju lasu. Z zawodu jestem ogrodnikiem, z konieczności majsterklepką (co stopniowo ewoluuje w kierunku hobby, nawet całkiem przyjemnego). W czasie "wolnym" lubię grać, czytać, głaskać kocie pyszczki. Kolejność dowolna.
Ulubiony kolor: pomarańczowy.
Znak zodiaku: leniwiec.
Odpowiedz
#23
Witam cieplutkoSmile to ja - czterdziestka z małym jeszcze hakiem (mentalnie zatrzymana 15 lat wcześniej), matka dwóch nastolatków, pełnoletnia już żona swojego męża, pańcia westiczki, która jest zrośnięta ze mną pępowiną (lub też tępowiną jak to mówią dzieci, które wiedzą lepiej, bo dziecko jest w brzuchu i nic nie widzi, więc jest tępe...). Jestem też pod pantoflem przygarniętych dwóch kotek - Kici, przykładu mega asertywności,ofiary tęgiego mrozu sprzed 3 lat oraz Łapki, znalezionej w pozycji wiszącej na łapce na ogrodzeniu, dla której zjedzenie konia z kopytami, wozem i woźnicą z wąsami to pestka.
No i oczywiście jestem uzależniona od Kanionka, czerwonego wina, dobrej książki, poczucia humoru, biegania i chęci uszczęśliwiania innychSmile Bardzo się cieszę, że tu jestem Smile
Odpowiedz
#24
I ja się dzień dobry!
Kanionka czytam namiętnie! Wyczekuje każdego wpisu i nowych wieści!
Mam "kota" i Kota. A może to Kot ma mnie Huh  Mieszkam w bloku wiec Koza odpadaSad ale w niedalekim domu kultury jest kilka Kóz i chodzę sobie na nie popatrzeć jak Kanionek długo nie piszeSmile
Pozdrawiam!!!
Odpowiedz
#25
Zarejestrowałam się wcześniej ale post powitalny diabli wzięli. Witam się zatem jeszcze raz. Jestem młodą matką starych dzieci, mieszkam z trzema piesami, łysawą papugą, rybkami i małżem. Kanionka przeczytałam całego i wsiąkłam w Oborę. Kocham kozy, może kiedyś, gdzieś w odległej galaktyce przydarzą mi się. Pozdrawiam całą Oborę Kanionka i gratuluję kolejnego przychówku. Dużo siły życzęSmile
Odpowiedz
#26
Cześć jestem pracującą matką wielodzietną, szczęśliwą posiadaczką dwóch burków, chwilowo bez kociszona Sad Kanionek przywraca mi właściwą perspektywę najczęściej w środku nocy. Czytam i czytam i czytam a dzieciom pokazuję kozy.
Odpowiedz
#27
Pewnie należę do pokolenia bardziej posuniętego, że tak powiem.Fanka Kamionka i rzeczy z odzysku. Właścicielka domu z odzysku, samochodu z odzysku, psa z odzysku( a właściwie suczki Karmelci) i męża z odzysku (porozwodowe zejście się powtórne po 11 latach). Dzieci dorosłe, samodzielnie urodzone (znaczy, nie z odzysku).
Mam w sobie sporo z dziecka (w środku, na zewnątrz niestety- kostium nieco zużyty). Pracuję sporo, w różnych miejscach, ale lubię swoja pracę, więc to mnie jakoś nie denerwuje.
Do Kanionka trafiłam przez Barbarellę (dzięki wielkie). Meeee!!!
Odpowiedz
#28
witam
ja lat 55 plus mąż plus 3 psy znajdy, od 4 lat wyprowadzona na wies. ))))))))))
Odpowiedz
#29
Wszyscy się przedstawiają, to i ja szurnę nóżką. Wiek 40+, dzieci brak, miłośniczka kotów (choć teraz bezkocia), zamieszkała w betonowym bukrze, choć całe życie marzy o domku z ogrodem. Pracy również brak, niedawno zasiliłam szeregi bezrobotnych. Rzadko komentuję, ale jeśli tylko mam dostęp do komputera staram się być na bieżąco.
Miłośniczka (jako rzekłam wyżej) kotów, książek, muzyki z lat 80-90 i świętego spokoju.
Ufff, nawet nie bolało...
Odpowiedz
#30
Dobry wieczórSmile
Trafiłam tu dzięki czytaniu komentarzy na blogu "Przez rok nie kupię jedzenia" - dokładnie to temat dotyczył przynoszenia próchna z lasu - i tak jakoś mnie ten komentarz zaciekawił, więc kliknęlam, a tam - Kanionek! Poczytałam kilka stron Bloga, doszłam do wpisu o Forum, weszłam, znowu trochę poczytałam, potem musiałam zamknąć kompa. Wróciłam, a tu kicha! Blog chce passworda! A wcześniej nie chciał... Na szczęście na Forum weszłam bez problemu i niniejszym witam się nieśmiało, prosząc o pozytywne rozpatrzenie prośby o możliwość czytania Kanionkowego Bloga!!! Chyba, że to jakieś chwilowe zawirowania z dostępem? W każdym razie donoszę, że Kanionek ma nową wierna fankę, zakochaną miłością od pierwszego wejrzenia, znaczy przeczytaniaSmile)) A jeszcze - skoro już się w tym wątku ujawniam, to napiszę jeszcze, że mieszkam na wsi, pracuję w mieście, wieś kocham i nigdy w miescie mieszkać nie chciałam. Coś tam sieję, coś sadzę, staram się żyć w miarę ekologicznie, więc blogowe Kanionkowe tematy sa mi bliskie. To się rozpisałam... Pozdrawiam wszystkie KozySmile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości