Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sąsiadki
#1
Wink 
Kanionek ma swoją Żozefin  , mam i ja Wink  i to nie jedną Smile 

Zaczepiła mnie kiedyś sąsiadka :
-" Muszę grezamtyny kupić "  ( to była skarga że nie ma jej kto podrzucić do miasta a ona autobusem nie da rady tego przywieźć )
 Co musi kupić ?
(do wygrania talon  na balon )

Kilka dni temu spotkałam ją w lesie i chyba chcąc mnie odstraszyć od grzybów (u nas duża konkurencja) w lekko filozoficznym zamyśleniu rzekła : "Jakby ludzie wiedziały co można dostać od grzybów to by nie jadły....... grzybice jakieś czy cuś ?  "

Inna sąsiadka  zawsze wita mojego psa "suniu moja śliczna ", kiedyś sprostowałam nieśmiało że to pies, chłopak,  na co ona z wyższością: "Ja TO WIEM ale kobieta z kobietą łatwiej się dogadają "

cdn


Macie swoje Żozefiny ?
Odpowiedz
#2
(21-10-2015, 08:01 AM)paryja napisał(a): -" Muszę grezamtyny kupić " 

Chryzantemy!!! :))

Niestety nie mam żadnej Żozefin w okolicy. Dobrze to, czy źle?
Odpowiedz
#3
Zgadłaś Smile
(24-10-2015, 11:34 AM)zeroerhaplus napisał(a): Niestety nie mam żadnej Żozefin w okolicy.

Musi w mieście mieszkasz na nowym osiedlu Smile albo nie rozmawiasz z sąsiadkami .

Sterta piachu przed domem ,przywieziona dzień wcześniej i sąsiadka "-Jo se tu wziena wiadro piosku , i jeszcze se wezne bo mi trza "
Zanim mnie odetkało poszła sobie z moim piaskiem Smile
Odpowiedz
#4
(24-10-2015, 04:20 PM)-Jo se tu wziena wiadro piosku , i jeszcze se wezne bo mi trza napisał(a): Piekne [Obrazek: smile.png]!!! Ja tez tak chce umiec!
Ale ten dzisiejszy czlowiek to calkiem nieobyty jest. Jak widac Zozefina trzeba sie po prostu urodzic!
Odpowiedz
#5
(24-10-2015, 04:20 PM)paryja napisał(a): Musi w mieście mieszkasz na nowym osiedlu :) albo nie rozmawiasz z sąsiadkami .

Hihi, pudło pudlaste :)
Z trzech stron las, z czwartej sąsiadka normalna do szpiku kości, a w paru chałupach dalej też nic specjalnie odbiegającego od normy. Podejrzewam, że sprawa jest prostsza, niż się wydaje -  u nas ja robię za Żozefin ;)

A Twoja sąsiadka z psem-sunią jest bombowa :)
Odpowiedz
#6
Nie mam wątpliwości że dla całego przysiółka jestem Żozefin Big Grin bo od kiedy się tu wprowadziliśmy robiliśmy wszystko i świadomie żeby nas uznali za szurniętych i dali spokój Smile
Natchło mnie w poprzednim miejscu zamieszkania, obok mnie mieszkał Mieeetek pijaczek i co by nie robił najdziwniejszego ludzie wzruszali ramionami i mówili "aaaa to Mieetek " i zaczęłam mu zazdrościć, że nikt mu rad światłych co do życia nie udziela . I został Mieetek moim góru Big Grin

A kiedy się już kóz dorobię (może za tydzień ) i zacznę na spacery chodzić z psem kozami i paląc fajkę to chyba proboszcza wezwą żeby egzorcyzmy odprawił
Odpowiedz
#7
(25-10-2015, 12:06 PM)paryja napisał(a): ... paląc fajkę...

Fajkę fajkę, czy fajkę jako że w znaczeniu papierosa?
Odpowiedz
#8
Fajkę fajkę Big Grin
Palacz wstrętny jestem a kiedy lazłam do lasu to jak tylko zapaliłam papierocha to zobaczałam grzyby i co ? stać palić i patrzeć na grzyby ? kiepować i zbierać ? no wkurzało mnie to Smile to se kupiłam fajkę i w razie czego fajkę do kieszeni i zbieram co tam znalazłam . I tak chodzę jak ciotka wariatka Big Grin ale na razie kiedy spotykam sąsiadów chowam faję do kieszeni, no bo jak to ? przecież kobiety fajki nie palą Big Grin
Odpowiedz
#9
(25-10-2015, 01:54 PM)paryja napisał(a): " kiedy lazłam do lasu to jak tylko zapaliłam papierocha to zobaczałam grzyby i co ? stać palić i patrzeć na grzyby ? kiepować i zbierać ? no wkurzało mnie to Smile 

Moja wspaniala szalona ciotka, ktora zabierala mnie na wycieczki po moim miescie, kiedy czekalysmy na autobus i nie przyjezdzal, mrugala do mnie okiem, wyciagala papierosa i zapalala. Zanim zdazyla sie drugi raz zaciagnac, ZAWSZE autobus nadjezdzal.
A bylo to w glegokim PRLu, kiedy papierosy byly na kartki, ale mowila mi: Nie lubie czekac, mam sposob na wezwanie autobusu. I to dzialalo [Obrazek: biggrin.png]
Odpowiedz
#10
I dalej działa Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości