Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Fejm z tefauenu czyli jaki teraz mejkap jest trendi
#1
Drogie Oborzanki, ponieważ czytam, że sadzicie, siejecie, doicie i żyjecie szybko, bardzo szybko, uznałam, że nie macie czasu aby śledzić jakie zmiany zaszły w obszarze mejkapu. A tak się składa, że obecnie zazdraszajac Wam tego siania, sadzenia, dojenia nie robię nic innego lecz zalegam, częściej niż kiedykolwiek dotychczas wgapiając się w tiwi.
Oglądam więc dziwaczne programy na kanałach, których istnienia nie przeczuwałam. Obserwuję Panie Prezenterki z różnych szerokości geograficznych i oto tak obserwując po miesiącu z okładem tknęło mnie, że coś się zmieniło. Na początku nie umiałam tego nazwać. Aż trafiłam na stary odcinek Star Trecka.
Kiedy ponownie zobaczyłam jakąś Panią Prezenterkę już wiedziałam - otóż obecnie wszystkie kobiety mają na twarzy jeden kolor. Słownie jeden kolor. I jest to kolor podkładu/pudru/czy fluidu, jak zwał tak zwał.
My tu o kwiatkach, wróbelkach, sianku i sensie życia, a tu proszę w tak zwanym międzyczasie zaszła rewolucja.
Otóż wyrzucamy wszelkie cienie, nie mażemy już kolorem po powiece, wyrzucić tez można a perłowe, różowe szminki. Na usta od dziś tylko szklista skorupka błyszcząca tak, że odbija się w niej rząd lamp na suficie studia.
I thats all.
Okazuje się, że przeoczyłam rewolucję jaka zaszła w międzyczasie w trendach 'jak być piękną'!
Wiec teraz jak już kiedyś wstanę z kanapy i wybiorę się na miasto do Biedry wiem jak powinnam się prezentować. Co i Paniom sugeruję
Odpowiedz
#2
Ja to nawet telewizora nie mam, i nie wiem zupełnie nic o tym, jak powinnam wyglądać, a w miasteczku, w którym robię zakupy, z płci pięknej widzę głównie Rosjanki, no i do nich te trendy chyba jeszcze nie dotarły Big Grin

No ale dobra. Jeden kolor, mówisz? Czyli jeśli, dajmy na to, po kilku godzinach machania widłami mam na twarzy wszystkie kolory tęczy, a do tego oko przekrwione, to co - mejkapem w kolorze "kość słoniowa" zaszpachlować całą facjatę, tak? A oko na wszelki wypadek zamknąć, żeby zbędnego kontrastu nie robiło? Mnie to w sumie nawet cieszy. Ostatni cień do powiek, jaki zachowałam na wypadek czyjegoś pogrzebu (ciemnogranatowy) mogę teraz spokojnie wyrzucić, i przestać się martwić, że tusz do rzęs z każdym miesiącem coraz mocniej wysycha i nigdy nie zdążę go zużyć. Zawsze to o parę gratów w domu mniej Smile

Ale tak zupełnie na marginesie rozważań z nurtu mody - uważaj, Modra. Telewizja ogłupia i uzależnia, a robi to tak podstępnie i chytrze, że można się w porę nie zorientować. Ani się spostrzeżesz, jak będziesz wyczekiwać kolejnego odcinka wenezuelskiego serialu, albo cieszyć, że NIE WSZYSTKIE reklamy są całkiem durne. Powolutku, po cichutku, telewizja zrobi z Ciebie zombie. Nie daj się! Jeśli masz akurat w życiu przymusowy postój na bocznicy, a nadmiarem czasu mogłabyś wypychać poduszki w Ikei, to lepiej siądź w parku na ławce i obserwuj, jak trawa rośnie. To sprzyja różnym przemyśleniom, a nawet jeśli nic nie wymyślisz, przynajmniej nie zabije Ci miliarda komórek mózgowych. Bo na dłuższą metę telewizja jest gorsza, niż wódka.
Albo może to ja jestem taka słaba, i powinnam mówić tylko za siebie?

To idę szukać tubki z podkładem. Gdzieś miałam skitraną "porcelanową świeżość", czy coś w tym stylu. Będę modna, nawet jeśli miałabym wyglądać jak miska klozetowa, a usta pociągnę wazeliną kosmetyczną, którą pożyczę od kóz.
Odpowiedz
#3
No więc ja właśnie do teraz nie byłam z tiwi zaprzyjaźniona i odkrywam można by powiedzieć nieznane lądy.
I będąc w stanie cielesnym nieco uszczkniętym, postanowiłam zwrócić się w kierunku kobiecych sposobów znanych starożytnym Egipcjankom, czyli żeby oko i lico zdrowiej wyglądało pomyślałam machnę sobie pisankę.
A tu okazuje się, że właśnie obecnie reprezentuję sobą top trendów :-) czyli kolor muszli klozetowej, jak to ująłeś Kanionku jest idealnym na popołudniowy wypad do Biedry. Aczkolwiek, żeby był bardziej nude muszę wypić szklankę soku z marchwi chyba :-) Odkrywcze było dla mnie, że new style jest tak bardzo bliski prezencji członków załogi Enterprise. Natchnęło mnie to nadzieją, że może w tzw międzyczasie ludzkość przerobiła usunięcie z Ziemi chorób, nietolerancji, biedy i zażegnała konflikty zbrojne, przy współpracy części inteligentnych ras zamieszkujących galaktykę powstaje właśnie Zjednoczona Federacja Planet – międzygatunkowa unia, której celem jest pokojowe współistnienie poszczególnych ras zamieszkujących galaktykę :-) A cielistość wszechobecna jest pierwszym tego znakiem...

No a Rosjanki ? - wiadomo przecież, że gdzieś tam działa wszechpotężny Q, a jego wysłannicy rozsiani po całej galaktyce sieją zamęt i zło. Wiec teraz łatwiej rozpoznać, kto 'swój', a kto 'onych' :-))
Odpowiedz
#4
No i po co w sobotę ja durna reanimowałam te zaschłe tusze i z obłędem w oczach szukałam temperówki do trzynastoletniej kredki? Tak se pomyślałam, że się odstawie na wesele kolegi, a tu proszę, trzeba było tylko ryja mąką ziemniaczaną przysypać !
Ech, tak to jest jak się nie śledzi tryndów w tiwi.

Ps. Zaschnięty wodoodporny udało się troszkę uaktywnić płynem micelarnym Ziaji; to tak na wypadek gdyby któraś z Was też kupowała tusze raz na 8-10 lat a moda na muszlę klozetową szybko przeminęła Wink
Odpowiedz
#5
Płynem mice... co? Wink
Ja gdzieś wyczytałam, że przemywanie miski klozetowej, znaczy pyska, serwatką, dobrze robi. A że serwatki mam ostatnio tyle, iż mogłabym całej widowni na wszystkich salach jednego Multikina przemyć, to i sobie przemywam. Spoko. Tylko się trochę po niej pysk klei, ale mój w sumie nie ma do czego, więc też spoko.
Odpowiedz
#6
(01-07-2015, 07:21 PM)kanionek napisał(a): Płynem mice... co? Wink
Ja gdzieś wyczytałam, że przemywanie miski klozetowej, znaczy pyska, serwatką, dobrze robi. A że serwatki mam ostatnio tyle, iż mogłabym całej widowni na wszystkich salach jednego Multikina przemyć, to i sobie przemywam. Spoko. Tylko się trochę po niej pysk klei, ale mój w sumie nie ma do czego, więc też spoko.

No wiesz, ja nie mam dostępu do świerzej koziej serwatki to muszę specyfiki za 8 zyla z rossmana stosować Wink
On sie nazywa mundrze, ale jest dość tani, wydajny i dobrze zmywa sporadyczne makijaże i miejski kurz. Serwatka pewnie i tak lepsza.
A Ty się możesz Kanionku cała kąpać w serwatce! Oszczędność wody, dobre dla skóry i jeszcze to poczucie, że nic sie nie zmarnuje Big Grin  
Odpowiedz
#7
Prawie jak Kleopatra... Choć w moim przypadku bardziej Klęłopatra.
No tokiedyś uzbieram serwatki z kilku dni i będę się kąpać i "zostanem Ibiszem" - młodsza z roku na rok Wink
A na razie nadmiarem rozcieńczonej wodą serwatki podlewam pomidory - chyba sobie chwalą, w końcu potas, magnez, wapń i fosfor, no i lekko zakwasza środowisko.
Odpowiedz
#8
ryjek oliwą na mokrą skórę stosować i wycierać w ręcznik później...generalnie skórę oliwą po kąpieli...jak włoszki...będzie łądniejsza od razuSmile
Odpowiedz
#9
wiecie, nikt nie kaze wam sie malowac, a to, ze pokazujecie jakie to jestescie naturlane jest tka samo smieszne jak pokazywanie ludziom trendów i nakazywanie im sie do nich dostosowac.
kiwi Heart
Odpowiedz
#10
Trudno nadążyć w nowościach makijażu. Ja wolę naturalny na co dzień i coś typu smoky eyes na jakieś wypady na miasto.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości