Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miałam sen....
#1
i w moim śnie odwiedził mnie Kanionek. I bardzo mnie to zestresowało, bo czym tu Takiemu Kanionkowi zaimponować (ani kóz, ani nawet żab), czym poczęstować (wszystko ze sklepu, a najlepiej z "Leniwej Gospodyni"), czym zainteresować? Confused
I w dodatku mieszkałam w zupełnie innym miejscu. Jakiś dom pod miastem, salono-kuchnia wysokie jak stodoła, na ścianach drewno, kamienny kominek, nie wiedzieć czemu na środku taka wyspa z okapem, ale bardziej palenisko niż kuchenka.
I z tego stresu dopiero po dłuższej chwili zaproponowałam herbatę.
I pokazywałam Kanionkowi ten niby mój dom (podobno niedawno go kupiłam) i zajrzałyśmy za jakieś drzwi, a tam... jakieś straszne ilości starych butów, co je poprzedni właściciele zostawili.
No i teraz powiedzcie mi, co senniki mówią na oglądanie z Kanionkiem starych butów? A były tam np. czerwone sandałki na szpilkach, kremowe platformy z kryształkami, czarne przydeptane baletki....
A na koniec siedziałyśmy jeszcze w ogródku, którego drewniane ogrodzenie (wysoki płot) na sporym kawałku obłożone było od wewnątrz plastikowymi niby-konarami (takie jakby na placu zabaw dla dzieci) i narzekałam na gust byłych właścicieli i sąsiadów (za płotem widać było hawirę z betonowymi tralkami, wykusikami, wieżyczkami itp.)

No i teraz nie mogę normalnie pracować, bo przeżywam Wink
Odpowiedz
#2
(14-04-2015, 10:24 AM)Ciociasamozło napisał(a): i w moim śnie odwiedził mnie Kanionek. I bardzo mnie to zestresowało, bo czym tu Takiemu Kanionkowi zaimponować (ani kóz, ani nawet żab), czym poczęstować (wszystko ze sklepu, a najlepiej z "Leniwej Gospodyni"), czym zainteresować?  :s
I w dodatku mieszkałam w zupełnie innym miejscu. Jakiś dom pod miastem, salono-kuchnia wysokie jak stodoła, na ścianach drewno, kamienny kominek, nie wiedzieć czemu na środku taka wyspa z okapem, ale bardziej palenisko niż kuchenka.
I z tego stresu dopiero po dłuższej chwili zaproponowałam herbatę.
I pokazywałam Kanionkowi ten niby mój dom (podobno niedawno go kupiłam) i zajrzałyśmy za jakieś drzwi, a tam... jakieś straszne ilości starych butów, co je poprzedni właściciele zostawili.
No i teraz powiedzcie mi, co senniki mówią na oglądanie z Kanionkiem starych butów? A były tam np. czerwone sandałki na szpilkach, kremowe platformy z kryształkami, czarne przydeptane baletki....
A na koniec siedziałyśmy jeszcze w ogródku, którego drewniane ogrodzenie (wysoki płot) na sporym kawałku obłożone było od wewnątrz plastikowymi niby-konarami (takie jakby na placu zabaw dla dzieci) i narzekałam na gust byłych właścicieli i sąsiadów (za płotem widać było hawirę z betonowymi tralkami, wykusikami, wieżyczkami itp.)

No i teraz nie mogę normalnie pracować, bo przeżywam  ;)

Znaczy: pojedziesz na kozie maści herbacianej do Paryża, gdzie spotkasz szewca swojego życia.
Oczywiście wieczorową porą ;)
Odpowiedz
#3
(14-04-2015, 01:18 PM)zeroerhaplus napisał(a):
(14-04-2015, 10:24 AM)Ciociasamozło napisał(a): i w moim śnie odwiedził mnie Kanionek. I bardzo mnie to zestresowało, bo czym tu Takiemu Kanionkowi zaimponować (ani kóz, ani nawet żab), czym poczęstować (wszystko ze sklepu, a najlepiej z "Leniwej Gospodyni"), czym zainteresować?  Confused
I w dodatku mieszkałam w zupełnie innym miejscu. Jakiś dom pod miastem, salono-kuchnia wysokie jak stodoła, na ścianach drewno, kamienny kominek, nie wiedzieć czemu na środku taka wyspa z okapem, ale bardziej palenisko niż kuchenka.
I z tego stresu dopiero po dłuższej chwili zaproponowałam herbatę.
I pokazywałam Kanionkowi ten niby mój dom (podobno niedawno go kupiłam) i zajrzałyśmy za jakieś drzwi, a tam... jakieś straszne ilości starych butów, co je poprzedni właściciele zostawili.
No i teraz powiedzcie mi, co senniki mówią na oglądanie z Kanionkiem starych butów? A były tam np. czerwone sandałki na szpilkach, kremowe platformy z kryształkami, czarne przydeptane baletki....
A na koniec siedziałyśmy jeszcze w ogródku, którego drewniane ogrodzenie (wysoki płot) na sporym kawałku obłożone było od wewnątrz plastikowymi niby-konarami (takie jakby na placu zabaw dla dzieci) i narzekałam na gust byłych właścicieli i sąsiadów (za płotem widać było hawirę z betonowymi tralkami, wykusikami, wieżyczkami itp.)

No i teraz nie mogę normalnie pracować, bo przeżywam  Wink

Znaczy: pojedziesz na kozie maści herbacianej do Paryża, gdzie spotkasz szewca swojego życia.
Oczywiście wieczorową porą Wink

Mmmm... sny to moja bajka ;-)  Najlepsze są te, które przypominają wymieszane substancje różnej gęstości. Senników nie studiuję, więc nie mam pojęcia co Twój sen znaczy, toteż skłonna jestem zgodzić się z interpretacją zeroerhaplus. A jeśli wśród butów była para kaloszy, będziesz z Kanionkiem w Paryżu sędziować mecz między Cebulackimi a Francuskimi Ogrodnikami :-)
Odpowiedz
#4
(14-04-2015, 04:48 PM)Ynk napisał(a):
(14-04-2015, 01:18 PM)zeroerhaplus napisał(a): Znaczy: pojedziesz na kozie maści herbacianej do Paryża, gdzie spotkasz szewca swojego życia.
Oczywiście wieczorową porą Wink

Mmmm... sny to moja bajka ;-)  Najlepsze są te, które przypominają wymieszane substancje różnej gęstości. Senników nie studiuję, więc nie mam pojęcia co Twój sen znaczy, toteż skłonna jestem zgodzić się z interpretacją zeroerhaplus. A jeśli wśród butów była para kaloszy, będziesz z Kanionkiem w Paryżu sędziować mecz między Cebulackimi a Francuskimi Ogrodnikami :-)

Hmmm... Paryż mi się podoba Smile
Kaloszy nie pamiętam, ale leżały tam jeszcze trampki, do meczu też pasuje.
Sprawdziłam w senniku
-"Buty we śnie są wyrazem indywidualnego podejścia do własnego życia. Alternatywnie mogą oznaczać żeński symbol seksualny"
No Kanionkowi indywidualnego podejścia do życia nie brakuje i pewnie jej tego zazdroszczę Smile. A co do tego symbolu seksualnego  to już zupełnie nie wiem. Te czerwone szpilki były mocno zniszczone...
-"zobaczyć stare i zużyte - brak postępów oraz sukcesów w życiu" - o! to by się zgadzało! Kanionkowi kozy się rozmnażają, żaby skaczą po podwórku, Rosoły pieją, twarożek na kanapkach a u mnie chujnia z grzybnią Sad
Nic tylko prawdziwa, polska żółć mi się po nocach wylewa Wink
Odpowiedz
#5
I jak tu Was nie kochać Big Grin
Zaraz idę zajrzeć do moich francuskich piesków, znaczy kóz, to im powiem, że jedziemy wszyscy do Paryża. Lucek obowiązkowo w czerwonych szpilkach, bo przyszłość bez jajek zobowiązuje. Czy sennik mówi coś o tym, kto kupuje bilety?
Odpowiedz
#6
(14-04-2015, 08:41 PM)kanionek napisał(a): I jak tu Was nie kochać Big Grin
Zaraz idę zajrzeć do moich francuskich piesków, znaczy kóz, to im powiem, że jedziemy wszyscy do Paryża. Lucek obowiązkowo w czerwonych szpilkach, bo przyszłość bez jajek zobowiązuje. Czy sennik mówi coś o tym, kto kupuje bilety?

Francuscy Ogrodnicy na spółę z Cebulackimi?
Odpowiedz
#7
Paryż, kozy, czerwone szpilki... pełny romantyzm, a wy tymczasem o biletach :P
Odpowiedz
#8
(15-04-2015, 10:04 AM)zeroerhaplus napisał(a): Paryż, kozy, czerwone szpilki... pełny romantyzm, a wy tymczasem o biletach Tongue

Czerwone szpilki każą się domyślać, że po meczu była kolacja w Moulin Rouge  :-)

(14-04-2015, 08:07 PM)Ciociasamozło napisał(a):
(14-04-2015, 04:48 PM)Ynk napisał(a):
(14-04-2015, 01:18 PM)zeroerhaplus napisał(a): Znaczy: pojedziesz na kozie maści herbacianej do Paryża, gdzie spotkasz szewca swojego życia.
Oczywiście wieczorową porą Wink

Mmmm... sny to moja bajka ;-)  Najlepsze są te, które przypominają wymieszane substancje różnej gęstości. Senników nie studiuję, więc nie mam pojęcia co Twój sen znaczy, toteż skłonna jestem zgodzić się z interpretacją zeroerhaplus. A jeśli wśród butów była para kaloszy, będziesz z Kanionkiem w Paryżu sędziować mecz między Cebulackimi a Francuskimi Ogrodnikami :-)

Hmmm... Paryż mi się podoba Smile
Kaloszy nie pamiętam, ale leżały tam jeszcze trampki, do meczu też pasuje.
Sprawdziłam w senniku
-"Buty we śnie są wyrazem indywidualnego podejścia do własnego życia. Alternatywnie mogą oznaczać żeński symbol seksualny"
No Kanionkowi indywidualnego podejścia do życia nie brakuje i pewnie jej tego zazdroszczę Smile. A co do tego symbolu seksualnego  to już zupełnie nie wiem. Te czerwone szpilki były mocno zniszczone...
-"zobaczyć stare i zużyte - brak postępów oraz sukcesów w życiu" - o! to by się zgadzało! Kanionkowi kozy się rozmnażają, żaby skaczą po podwórku, Rosoły pieją, twarożek na kanapkach a u mnie chujnia z grzybnią Sad
Nic tylko prawdziwa, polska żółć mi się po nocach wylewa Wink
Sennik wg Freuda, Junga, czy egipski tako rzecze ? ;-)
Odpowiedz
#9
(16-04-2015, 04:24 PM)Ynk napisał(a):
(15-04-2015, 10:04 AM)zeroerhaplus napisał(a): Paryż, kozy, czerwone szpilki... pełny romantyzm, a wy tymczasem o biletach Tongue

Czerwone szpilki każą się domyślać, że po meczu była kolacja w Moulin Rouge  :-)


(14-04-2015, 08:07 PM)Ciociasamozło napisał(a):
(14-04-2015, 04:48 PM)Ynk napisał(a):
(14-04-2015, 01:18 PM)zeroerhaplus napisał(a): Znaczy: pojedziesz na kozie maści herbacianej do Paryża, gdzie spotkasz szewca swojego życia.
Oczywiście wieczorową porą Wink

Mmmm... sny to moja bajka ;-)  Najlepsze są te, które przypominają wymieszane substancje różnej gęstości. Senników nie studiuję, więc nie mam pojęcia co Twój sen znaczy, toteż skłonna jestem zgodzić się z interpretacją zeroerhaplus. A jeśli wśród butów była para kaloszy, będziesz z Kanionkiem w Paryżu sędziować mecz między Cebulackimi a Francuskimi Ogrodnikami :-)

Hmmm... Paryż mi się podoba Smile
Kaloszy nie pamiętam, ale leżały tam jeszcze trampki, do meczu też pasuje.
Sprawdziłam w senniku
-"Buty we śnie są wyrazem indywidualnego podejścia do własnego życia. Alternatywnie mogą oznaczać żeński symbol seksualny"
No Kanionkowi indywidualnego podejścia do życia nie brakuje i pewnie jej tego zazdroszczę Smile. A co do tego symbolu seksualnego  to już zupełnie nie wiem. Te czerwone szpilki były mocno zniszczone...
-"zobaczyć stare i zużyte - brak postępów oraz sukcesów w życiu" - o! to by się zgadzało! Kanionkowi kozy się rozmnażają, żaby skaczą po podwórku, Rosoły pieją, twarożek na kanapkach a u mnie chujnia z grzybnią Sad
Nic tylko prawdziwa, polska żółć mi się po nocach wylewa Wink
Sennik wg Freuda, Junga, czy egipski tako rzecze ? ;-)

Jak już zeszło na sny, to po tych kozich serach, co je degustuję wieczorem dla dobra sprawy, miewam nocne koszmary. Śniło mi się, że małżonek ściął chyłkiem wielkie drzewo u sąsiada, które nam odrobinę zasłania widok. I ja przerażona ćwiartowałam z nim trupa tej sosny i pomagałam   ukryć ciało.

(19-04-2015, 11:58 AM)pluskat napisał(a):
(16-04-2015, 04:24 PM)Ynk napisał(a):
(15-04-2015, 10:04 AM)zeroerhaplus napisał(a): Paryż, kozy, czerwone szpilki... pełny romantyzm, a wy tymczasem o biletach Tongue

Czerwone szpilki każą się domyślać, że po meczu była kolacja w Moulin Rouge  :-)



(14-04-2015, 08:07 PM)Ciociasamozło napisał(a):
(14-04-2015, 04:48 PM)Ynk napisał(a):
(14-04-2015, 01:18 PM)zeroerhaplus napisał(a): Znaczy: pojedziesz na kozie maści herbacianej do Paryża, gdzie spotkasz szewca swojego życia.
Oczywiście wieczorową porą Wink

Mmmm... sny to moja bajka ;-)  Najlepsze są te, które przypominają wymieszane substancje różnej gęstości. Senników nie studiuję, więc nie mam pojęcia co Twój sen znaczy, toteż skłonna jestem zgodzić się z interpretacją zeroerhaplus. A jeśli wśród butów była para kaloszy, będziesz z Kanionkiem w Paryżu sędziować mecz między Cebulackimi a Francuskimi Ogrodnikami :-)

Hmmm... Paryż mi się podoba Smile
Kaloszy nie pamiętam, ale leżały tam jeszcze trampki, do meczu też pasuje.
Sprawdziłam w senniku
-"Buty we śnie są wyrazem indywidualnego podejścia do własnego życia. Alternatywnie mogą oznaczać żeński symbol seksualny"
No Kanionkowi indywidualnego podejścia do życia nie brakuje i pewnie jej tego zazdroszczę Smile. A co do tego symbolu seksualnego  to już zupełnie nie wiem. Te czerwone szpilki były mocno zniszczone...
-"zobaczyć stare i zużyte - brak postępów oraz sukcesów w życiu" - o! to by się zgadzało! Kanionkowi kozy się rozmnażają, żaby skaczą po podwórku, Rosoły pieją, twarożek na kanapkach a u mnie chujnia z grzybnią Sad
Nic tylko prawdziwa, polska żółć mi się po nocach wylewa Wink
Sennik wg Freuda, Junga, czy egipski tako rzecze ? ;-)

Jak już zeszło na sny, to po tych kozich serach, co je degustuję wieczorem dla dobra sprawy, miewam nocne koszmary. Śniło mi się, że małżonek ściął chyłkiem wielkie drzewo u sąsiada, które nam odrobinę zasłania widok. I ja przerażona ćwiartowałam z nim trupa tej sosny i pomagałam   ukryć ciało.

To bylam ja, niegramotny pluskat, ktory nie umie znalezc sie na forum.
Odpowiedz
#10
(19-04-2015, 11:58 AM)pluskat napisał(a): To bylam ja, niegramotny pluskat, ktory nie umie znalezc sie na forum.

Wystarczy użyć "nowa odpowiedź" lub wykasować co zbędne przed opublikowaniem. Proszę się nie krępować Smile

A swoją drogą ukrywanie trupa bierze się chyba ze sposobu na funkcjonowanie w naszym kraju, gdzie proste rzeczy okazują się bardzo skomplikowane. Później uczciwy człowiek cierpi po nocach, bo za drzewko można dostać taką grzywnę, że czasem i sprzedaż domu to za mało.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości