FOK - kozie sery bez kozery
Sąsiadki - Wersja do druku

+- FOK - kozie sery bez kozery (https://kanionek.pl/forum)
+-- Dział: FOK (Forum Obory Kanionka) (https://kanionek.pl/forum/forumdisplay.php?fid=13)
+--- Dział: Hyde Park (https://kanionek.pl/forum/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Wątek: Sąsiadki (/showthread.php?tid=48)

Strony: 1 2 3


RE: Sąsiadki - paryja - 03-11-2015

I z ust Smile
I koty są w ogóle niebezpieczne !  kiedyś Paskud chciał chałupę spalić !
W sieni są takie drabinoschody na strych. Na samej górze, właściwie na strychu leżał sobie klękosiad (takie krzesełko do klęczenia Wink) Paskud wchodząc z gracją na strych, strącił to krzesełko ale tak sprytnie, że krzesełko spadając wyrwało kontakt i upieprzyło reduktor od butli z gazem która sobie koło schodów stała (który to gaz zaczął bardzo efektownie spieprzać z butli )
Straszliwy hurgot, nagłe ciemności (bo wywaliło korki) i straszliwy syk, gazu przekonały mnie że oto nadchodzi koniec świata i trzeba jakiś rachunek sumienia robić, czy też arkę budować ! Dobrze że Chłop był blisko i zapobiegł końcowi świata Smile


RE: Sąsiadki - Ciociasamozło - 04-11-2015

(03-11-2015, 11:47 PM)paryja napisał(a): I z ust Smile
I koty są w ogóle niebezpieczne !  kiedyś Paskud chciał chałupę spalić !
W sieni są takie drabinoschody na strych. Na samej górze, właściwie na strychu leżał sobie klękosiad (takie krzesełko do klęczenia Wink) Paskud wchodząc z gracją na strych, strącił to krzesełko ale tak sprytnie, że krzesełko spadając wyrwało kontakt i upieprzyło reduktor od butli z gazem która sobie koło schodów stała (który to gaz zaczął bardzo efektownie spieprzać z butli )
Straszliwy hurgot, nagłe ciemności (bo wywaliło korki) i straszliwy syk, gazu przekonały mnie że oto nadchodzi koniec świata i trzeba jakiś rachunek sumienia robić, czy też arkę budować ! Dobrze że Chłop był blisko i zapobiegł końcowi świata Smile

Czterej jeźdźcy i kot Apokalipsy Big Grin


RE: Sąsiadki - Ciociasamozło - 04-11-2015

A wracając do tematu sąsiadów. W ursynowskim bloku poza dobraną gromadką mieszkało sobie pewne bardzo specyficzne małżeństwo. Myślę, że to była cięższa kategoria niż Żozefin. On wyglądał jak garbaty Hitler. Niski, chudy, z garbem i charakterystycznym wąsikiem był postrachem okolicznej dzieciarni. Ona zawsze kojarzyła mi się z nianią z Hrabiego Kaczuli, tylko niższa. Tłukli się chyba nawzajem, chociaż to ona latała po klatce schodowej krzycząc, że mąż ja bije. Decybele wzrastały wraz z promilami, ale na szczęscie pijatyki nie były zbyt częste. Hodowali za to duże ilosci zwierzątek różnych (zaskrońce na schodach po pewnym czasie nie robiły na nas wrażenia), których odchody oraz truchełka wyrzucali przez balkon. Niewykluczone, że próbowali robić akwarium z pokoju, bo notorycznie zalewali sąsiadów.


RE: Sąsiadki - paryja - 06-06-2016

Mam "sąsiadkę", ze dwa kilometry dalej mieszka ale często przechodzi obok mojej chałupki. Sąsiadka boi się wszystkiego co żywe a Budynia w szczególności. Pies ją ignoruje i nawet nie wychodzi na drogę ale ona i tak musi zawołać: HALO, HALO tu jest PIES. Musze psa odesłać do domu i dopiero wtedy ona przechodzi dalej (dalej są psy które jazgoczą wokół nóg, dziecko mi da razy dziabnęły a właściciele mają w dupie że ktoś jest atakowany, wiec nie wiem jak ona przechodzi ). Ale ja nie o tym Wink
Kiedyś na drogę wylazły kozy i musiałam "sąsiadkę" przed rogatym nasieniem ratować bo "OCH! orszak zabiegł mi drogę". Na spędzanie kóz przyleciał Budyń.
- Przecież był przy koniku !
- To osiołek.
- Osiołek ?????(z niedowierzaniem w gatunku "ja się nie dam nabrać") Nie wiedziałam że osiołki trawę jedzą !?!?

Najbliższa sąsiadka, staruszeczka, nieco wariatka, zwróciła mi uwagę że:
"To brzydko wygląda, jak ten pies tego osła, a tędy ludzie chodzą " ( Budyń często molestuje tylną nogę Newtona.)
Zapytała jeszcze o płeć osła i ulżyło jej że go pies przynajmniej nie zapłodni Smile