Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 3,117
» Najnowszy użytkownik: 9audreye1823fg2
» Wątków na forum: 67
» Postów na forum: 1,346

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 43 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 41 Gość(i)
Bing, Google

Ostatnie wątki
Fejm z tefauenu czyli ja...
Forum: Moda, uroda, jak dobrać brwi do torebki
Ostatni post: zoya
05-06-2019, 11:55 AM
» Odpowiedzi: 10
» Wyświetleń: 10,964
piernik świąteczny
Forum: Żywienie, diety cud i ile należy pić wody
Ostatni post: wy/raz
04-04-2019, 08:39 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,756
kalendarz 2019 zapisy
Forum: Hyde Park
Ostatni post: Pani od francuskiego
22-03-2019, 10:04 PM
» Odpowiedzi: 16
» Wyświetleń: 5,919
kalendarz 2019 zdjęcia
Forum: Hyde Park
Ostatni post: Leśna Zmora
13-03-2019, 11:02 PM
» Odpowiedzi: 10
» Wyświetleń: 3,324
kalendarz 2019 cytaty
Forum: Hyde Park
Ostatni post: Ciociasamozło
04-03-2019, 12:48 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,522
Zielona kawa do picia - c...
Forum: Żywienie, diety cud i ile należy pić wody
Ostatni post: wy/raz
06-02-2019, 08:51 PM
» Odpowiedzi: 5
» Wyświetleń: 3,893
Żywokost
Forum: Kącik Porad Baby Agi oraz Dobre Rady Cioci Samo Zło
Ostatni post: gargus
24-01-2019, 11:41 AM
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,731
Woda brzozowa, oskoła
Forum: Żywienie, diety cud i ile należy pić wody
Ostatni post: gargus
21-01-2019, 08:42 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 2,160
Legendy Polskie - kto nie...
Forum: Książki, filmy i muzyka
Ostatni post: alex44
27-09-2018, 01:17 PM
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 3,101
czy jest psychiatra na sa...
Forum: Izba Przyjęć
Ostatni post: alex44
27-09-2018, 01:15 PM
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 3,596

 
  Przepisy Kanionka (i nie tylko?) na lepsze życie, czyli książka kucharska.
Napisane przez: zeroerhaplus - 25-08-2015, 01:15 PM - Forum: Żywienie, diety cud i ile należy pić wody - Odpowiedzi (25)

Oryginalny przepis Kanionkowy na pomidory w słoikach:

"... najpierw pomidory, bo to w ogóle łatwizna. Dojrzałe, najlepiej mięsiste, a nie takie, co mają pół wiadra wody w środku, myjemy. W dużym garnku zagotowujemy wodę i do wrzątku wrzucamy pomidory na 10 sekund. Wodę wylewamy, lub wyciągamy z niej pomidory do innego naczynia. Chodzi tylko o to, żeby je sparzyć i w ten sposób bez problemu zdjąć skórkę. Co zaraz czynimy. Oskórkowane pomidory kroimy dowolnie: w kostkę, w plastry, ćwiartki, bez znaczenia. Usuwamy zielony, twardy środek. Dodatki opcjonalne, całkowicie nieobowiązkowe: posiekany czosnek (ja daję około 20 ząbków na 4-5 kg pomidorów), posiekane liście bazylii (tu trudno podać ilość, daję kilka garści liści z kilku gałązek bazylii).

Mieszamy wszystko w misce, dodając płaską łyżeczkę soli i płaską ŁYŻKĘ cukru per kilogram pomidorów. Można dać mniej, można więcej, można sobie doprawiać do smaku. Można też nie dawać cukru, jeśli mamy bardzo dojrzałe pomidory słodkiej odmiany. Trzymamy mieszaninę w misce, aż pomidory puszczą sok (około pół godziny), jeszcze raz dokładnie mieszamy i przekładamy do słoików (żeby ich nie brudzić, można wyciąć „lejek” z butelki po wodzie 5l, odcinając jej górną część – świetnie się sprawdza). Potem niestety pasteryzujemy. Ja używam słoików 0,6 lub 0,9 litra, pasteryzuję 20-30 minut od momentu zagotowania wody w garze. Nakrętki mam położone luźno na słoikach, a dokręcam dopiero po wyjęciu gorących słoików z garnka. Używam do tego swoich rękawic motocyklowych, co też jest nieobowiązkowe ;) Słoiki po wyciągnięciu i dokręceniu po prostu sobie stoją i stygną, po kilku godzinach mają już wklęsłe wieczka. Nie wiem, jaki jest maksymalny okres przechowywania ich w piwnicy, bo zazwyczaj zużywam zapasy w ciągu 8 miesięcy."

Skopiowane z komentarzy na blogu :)
Mam nadzieję, że Kanionek nie będzie krzyczał...

Wydrukuj tę wiadomość

  Ostrzeżenia przy pisaniu komenci
Napisane przez: Modra - 25-06-2015, 09:50 PM - Forum: Pytania techniczne i uwagi - Odpowiedzi (6)

Mam taką sprawę, pytanie.
Pisząc komencia na blog są do wypełnienia pola z gwiazdką i ok. Tylko jak z prędkości i ekscytacji faktem, że się udało ująć myśl w słowa, użytkownik kliknie OK nie wypełniając jednego z pól, to komunikat o konieczności uzupełnienia pola pokazuje się jako kolejna odsłona strony głównej w taki sposób, że cały tekst idzie w powietrze. Nie ma opcji 'wróć' z zachowaniem wpisanego tekstu komentarza.

Czy jest możliwość, aby ten komunikat pojawiał się:
a) w nowym oknie, nie zacierając tym samym tekstu wpisanego do pola Treść?
b) jako pop-up tak aby nie tracić treści
c) jako komunikat na tej samej stronie (np z wyszarzeniem strony głównej pod spodem)

albo jakkolwiek inaczej, żeby szybkie palce komentujących nie wysyłały niewypełnionych, a nieopatrznie klikniętych komenci w powietrze?

Wydrukuj tę wiadomość

  Fejm z tefauenu czyli jaki teraz mejkap jest trendi
Napisane przez: Modra - 25-06-2015, 09:36 PM - Forum: Moda, uroda, jak dobrać brwi do torebki - Odpowiedzi (10)

Drogie Oborzanki, ponieważ czytam, że sadzicie, siejecie, doicie i żyjecie szybko, bardzo szybko, uznałam, że nie macie czasu aby śledzić jakie zmiany zaszły w obszarze mejkapu. A tak się składa, że obecnie zazdraszajac Wam tego siania, sadzenia, dojenia nie robię nic innego lecz zalegam, częściej niż kiedykolwiek dotychczas wgapiając się w tiwi.
Oglądam więc dziwaczne programy na kanałach, których istnienia nie przeczuwałam. Obserwuję Panie Prezenterki z różnych szerokości geograficznych i oto tak obserwując po miesiącu z okładem tknęło mnie, że coś się zmieniło. Na początku nie umiałam tego nazwać. Aż trafiłam na stary odcinek Star Trecka.
Kiedy ponownie zobaczyłam jakąś Panią Prezenterkę już wiedziałam - otóż obecnie wszystkie kobiety mają na twarzy jeden kolor. Słownie jeden kolor. I jest to kolor podkładu/pudru/czy fluidu, jak zwał tak zwał.
My tu o kwiatkach, wróbelkach, sianku i sensie życia, a tu proszę w tak zwanym międzyczasie zaszła rewolucja.
Otóż wyrzucamy wszelkie cienie, nie mażemy już kolorem po powiece, wyrzucić tez można a perłowe, różowe szminki. Na usta od dziś tylko szklista skorupka błyszcząca tak, że odbija się w niej rząd lamp na suficie studia.
I thats all.
Okazuje się, że przeoczyłam rewolucję jaka zaszła w międzyczasie w trendach 'jak być piękną'!
Wiec teraz jak już kiedyś wstanę z kanapy i wybiorę się na miasto do Biedry wiem jak powinnam się prezentować. Co i Paniom sugeruję

Wydrukuj tę wiadomość

  Ciocia radzi
Napisane przez: Ciociasamozło - 18-06-2015, 09:25 PM - Forum: Kącik Porad Baby Agi oraz Dobre Rady Cioci Samo Zło - Odpowiedzi (8)

Gdzieś w komentarzach omawiałyśmy z Kanionkiem temat czyszczenia słoików z kleju. No i skoro Kanionek nie znał metody olejowej, to może więcej osób jej nie zna, więc ciocia rzuci radą Wink
Otóż ten ohydny lepki glut z nalepek słoikowych, którego nie chcą ruszyć rozpuszczalniki, spirytus, szorowanie ani zeskrobywanie można zmyć olejem.
Po odmoczeniu/zdarciu papieru wycieram klej wacikiem z olejem roślinnym, a potem myję słoik zwykłym płynem do naczyń.

Wydrukuj tę wiadomość

  Co to za roślina?
Napisane przez: Iwona - 13-06-2015, 11:37 PM - Forum: Ogródki, roślinki, uprawa banana w doniczce - Odpowiedzi (10)

Czy ktoś z Was wie, jak nazywa się ta roślina? Pani prowadząca warsztaty "Współczesne czarownice" nie wiedziała, a w internetach nie potrafię znaleźć Huh



Załączone pliki Miniatury
       
Wydrukuj tę wiadomość

  Planujemy karierę Kanionka:)
Napisane przez: Kania - 28-05-2015, 08:29 PM - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (20)

Do Kanionka, ale piszę tutaj, bo mam nadzieję, że poprze mnie reszta kóz z obory. Kanionku popatrz sobie na statystyki odwiedzin i pomyśl o przekwalifikowaniu się. Tzn. zarabiaj na tym do czego masz talent czyli na pisaniu, a to do czego masz drugi talent, czyli zwierzaki i ogród traktuj jako hobby i przyjemną odmianę. Nie wiem czy na blogu, który nie koncentruje się na modzie i urodzie można jakoś zarabiać, ale książkach już chyba tak (a może ja naiwna jestem?) Jakby mi ktoś niedawno powiedział, że będę klikała codziennie, żeby zobaczyć, czy jest coś nowego na blogu o kozach to nie uwierzyłabym. A klikam. Więc pisz. Ja zbieram książki o zwierzętach (i te z dawnych książek dla dzieci, które miały ciekawe lustracje. Tak na marginesie - Polska w dziedzinie ilustracji książek dziecięcych to była kiedyś światowa pierwsza liga) i mlaskam na myśl o dołączeniu do kolekcji twoich opowieści. Może znasz serię książek Jamesa Herriota o angielskim weterynarzu? Uwielbiam te książki. Będąc w Anglii podróżowałam śladem moich ulubionych pisarzy i oczywiście musiałam odwiedzić jego dom. Albo książka Nasz dom w ZOO Antoniny Żabińskiej (nota bene wspaniała postać, w czasie wojny wraz z mężem uratowała wiele osób). Albo książki Teodora Goździkiewicza. Może się zainspirujesz? Ewentualnie pomyśl o tłumaczeniu książek, bo do tego też potrzebny jest talent.

Wydrukuj tę wiadomość

  O syropie sosnowym
Napisane przez: Iwona - 21-05-2015, 10:33 PM - Forum: Ogródki, roślinki, uprawa banana w doniczce - Odpowiedzi (11)

    Syrop się robi, jeśli będę mieć czas to dozbieram jeszcze pędów, na razie zebrałam 3 kg, czyli 10 litrowe wiaderko. I tak sobie będzie stał 4 tygodnie, wstrząsam codziennie, żeby cukier się rozpuścił. Zdjęcia z sosnowego raju wrzucę potem, bo mam na komputerze, a taka zajęta jestem, rozumiecie  Big Grin     

Wydrukuj tę wiadomość

  Logo bloga:)))
Napisane przez: Kachna - 20-05-2015, 04:07 PM - Forum: Pytania techniczne i uwagi - Odpowiedzi (14)

Jako znana otoczeniu z "refleksu szachisty" postać, chciałam niniejszym podziwić techniczną stronę bloga.
Fajna sierść.
Tylko czemu, ach czemu, Boże jedyny, logo " Kanionka" to .....tylna część jamnika????


Pozdrawiam:)

Wydrukuj tę wiadomość

  No właśnie Jak żyć? a konkretnie jak skutecznie szukac pracy...
Napisane przez: Modra - 06-05-2015, 08:36 PM - Forum: Dział sado-maso - Odpowiedzi (6)

To może ponownie zaśmiecę ten dział tworząc nowy watek: Jak skutecznie dotrzeć ze swoim cv do pracowdawcy, aby dostać pracę?

Jak wyżej, czy ktoś z Obory Kanionka ma takie doświadczenia i zdradzi sekret jak znaleźć pracę?
Bo jest tak:
- od kilkunastu dni rozsyłam cv - modelujac je do danego ogłoszenia oczywiście. I tylko raz dostałam zwrotną informację, że moje cv zostało otwarte. Czy wie ktoś jak to świństwo działa? Bo jak się aplikuje z portali różnych pracowych, dostaje się na maila potwierdzenie dostarczenia cv. I po jego otwarciu u pracodawcy, przychodzi kolejny mail potwierdzający otwarcie pliku. Jak już napisałam dostałam tylko jedno takie potwierdzenie na kilkanaście cv. To może pracodawcy mają jakieś inne sposoby na ściągnięcie tego mojego pliku, tak, że potwierdzenie się nie generuje? Ki diabeł? Bo frustracja u mnie się rodzi jak widzę, np. pod ogłoszeniem statystyki, mówiące, że było 178 aplikacji w odpowiedzi na owo ogłoszenie. A za tydzień pojawia się ono ponownie, jako 'NEW'. I oczywiście zero maila, ze moje cv pracodawca otworzył. To po jakie licho ogłoszenie pojawia się znowu?
- skoro wysyłanie cv rodzi podejrzenie, że jest psu na budę, lub kotom na wyściółkę kuwety - to jakie jeszcze macie sposoby na znalezienie pracy?

No właśnie, JAK, Jak Panie Premierze?

Wydrukuj tę wiadomość

  Lawendy z siewu, czyli nie taki diabeł straszny :)
Napisane przez: zeroerhaplus - 04-05-2015, 07:35 PM - Forum: Ogródki, roślinki, uprawa banana w doniczce - Odpowiedzi (3)

Uwaga, znów będzie komiks ;)

Najpierw wyznanie: okłamałam Kanionka w komentarzach.
Napisałam, że aby dorobić się krzaczastej lawendy z nasion potrzeba bodajże czterech lat. Nieprawda, mit i niepotwierdzona pogłoska. Poszperałam albowiem w osobistym archiwum fotografii i potwierdzam, co następuje: trzy lata wystarczą :)


Moja lawenda wysiana została w lipcu 2010 roku. Wysiana, to znaczy: przygotować ziemię w doniczce, otworzyć tytkę z nasionami, rozsypać, zrosić. W połowie lipca wyglądała o tak:

   

... czyli nijak. Miesiąc później dostała gustowne pojemniczki (po selerach?) jako nowe mieszkanie:

   

A na zimę osobistą "baukistę", czyli takie coś, w czym się miesza beton, jak się nie ma betoniarki ;)
Jako objaw szczególnej troski potraktować należy przykrywkę ze starej szyby doklejoną do pojemnika taśmą malarską "coby jej nie wiało, tej lawendzie":

   

Sieweczki odwzajemniły się wysokim stopniem przeżycia (tu widać, że wnętrze pojemnika wysypałam kompostem, żeby pacjentce było cieplej):

   

Rok po wysianiu, już w nowych apartamentach:

   


Niecałe dwa lata po siewie poszły w glebę (tu widać, jak radykalnie zwykłam je przycinać):

   

A tak wyglądały trzy lata po posianiu, o proszę (tu wsadzone w innym miejscu):

   

Reasumując: sama byłam zaskoczona pozytywnym wynikiem, co prawda nie tak, jak mój małżonek, który od początku nabijał się z lawendzich cherlaczków. A jakie mocne te lawendy! Nie poddają się mrozom w ogóle, pewnie zahartowane...

Polecam każdemu, kto lubi lawendę i używa jej nałogowo oraz ma trochę miejsca na sadzonki. To całkiem fajna zabawa :)

Wydrukuj tę wiadomość