FOK - kozie sery bez kozery

Pełna wersja: kalendarz 2019 cytaty
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Kochane Kozy, poniżej takie propozycje jakie mi wpadły w oko, ale każdy inaczej czyta i odbiera, więc zapraszam do dodawania, sugerowania, włączenia:

Modra: I pomyśleć, że zadawaliśmy się tak niewielką ilością rzeczy, czerpiąc z nich radość, czyli znaliśmy filozofię minimalizmu, zanim jej przesłanie stało się sposobem na życie.

Kanionek: KAŻDA koza musi sprawdzić osobiście, czy wiadro na pewno jest puste… Bo z wiadrami to nigdy nic nie wiadomo.

Kanionek: “No to musi już ta wiosna blisko!” – no pewnie, że tak. Teraz jest u nas minus pięć, a w czwartek ma padać śnieg.

Wersja: Skoro narzekasz, to naprawdę nie jest ci źle. Skoro nie narzekasz, to tym bardziej nie jest ci źle, no bo przecież nie narzekasz Wink Paragraf 22!

Kanionek: Na zwierzątko wielkanocne najbardziej nadają się koźlątka płci męskiej – puchate, uszy prawie jak u króliczka, a do tego MOŻNA IM POMALOWAĆ JAJKA!
Wszystko w jednym, i do koszyczka też się (jeszcze) zmieszczą Smile

Ciociasamozło: Kanionku, Małyżonku, Kochane Kozy wraz z wszelkimi przyległościami.
Ponieważ zaraz pewnie wpadnę w wir przygotowań świątecznych i znowu mi czasu zabraknie, żeby dobrze ludziom życzyć (co roku na święta robię coraz mniej i co roku zajmuje mi to coraz więcej czasu Sad( ), to wyrwę się przed szereg i już teraz pożyczę Wam
ZDROWYCH WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO KOZIEGO ROKU!
Alleluja i do przodu! ( jak mawiało Licho)

Jagoda: Polecę Lincolnem i terapią: jestem na tyle szczęśliwa, na ile sobie pozwolę.
Sprawdziłam na sobie, po wielu latach kolejnych jesienno-zimowo-wiosennych dołów. Każdego dnia rankiem patrzę za okno i mówię, jaki piękny dzień dzisiaj. Niezależnie czy piździ jak w kieleckim, deszcz, śnieg czy słonecznie. Nie zmienię pogody więc zmieniłam nastawienie. Jest mi lepiej.

Buskowianka: Wiosna! Zakrzyknę, bo jak już wreszcie przyszła,to jaram się jak norweskie kościoły.

Kanionek: Śnił mi się jastrząb. Staliśmy z Małym Żonkiem przed domem i pokazywaliśmy go sobie palcami, a on wielokrotnie przelatywał nad podwórkiem, co chwilę pikując w dół żeby dorwać kolejnego kurczaka. TAKI PIĘKNY SEN, a tu nagle: “meee, łubudu, meee!”

Zerojedynkowa: jak tu być spokojnym, kiedy WSZYSTKIE komórki w mózgu są NERWOWE?!

Mitenki: WinkKoziołki, kotełki i pieseły – cudne. Cieszą oko i koją moje nerwy Smile

Kanionek: Kanapka z mailem na śniadanie to zdecydowanie nie to samo, co ser z czosnkiem i empatią

Kanionek: Bożena zawsze patrzyła mi prosto w oczy. Nie w sufit, nie w podłogę, nie w bliżej nieokreśloną przestrzeń, tylko prosto w oczy.

Kanionek: w kozim rankingu ludzi, do których warto podejść, tych szczęśliwych i radosnych zdecydowanie biją na głowę ludzie, którzy niosą wiadro. Najlepiej pełne…W niektóych sytuacjach wystarczy nawet wiadro puste, gdyż w kozim świecie nie istnieje coś takiego, jak kompletnie puste wiadro. Wiadro zawsze niesie przynajmniej nadzieję Wink
I powiem Wam, że gdyby moje kozy miały wybierać, czy wolą uśmiechniętego i radosnego Kanionka bez wiadra, czy zapłakanego, z powybijanymi zębami i bez jednej nogi, ale za to z wiadrem, to wybrałyby Kanionka z wiadrem.

ciociasamozło: 100 lat w dobrym zdrowiu! Własnym, Mamy, Małegożonka i Zwierzyńca. I pieniążków, tyle, żeby nie trzeba było o nich myśleć. I szczęścia, bo niejednemu zdrowemu cegła na głowę w drewnianym kościele… . I sensu w bezsensie, a jak się nie da, to chociaż możliwości olania bezsensu. I czasu na pisanie. I ……….
i na styczeń: Kanionek: Człowiek tu się ciągnie noga za nogą, próbując nadążyć za własnym cieniem, obleczony w tę Starość, Siwość, Mokrość i Niedołężność, a tu przyjeżdża taka Świeżość i Świetlistość i psuje nam statystyki!

Kanionek: Ch*j z “lepiej”, ważne żeby nie było gorzej! I jakoś się pcha tę taczkę do przodu Wink

agniecha: wersja ocenzurowna w/w dla czytających zrozumiała: O mój boże, to jest wyjątkowo piękna złota myśl.
Zaznaczam na zielono to co uważam, że bardzo:

Modra: I pomyśleć, że zadawaliśmy się tak niewielką ilością rzeczy, czerpiąc z nich radość, czyli znaliśmy filozofię minimalizmu, zanim jej przesłanie stało się sposobem na życie.

Kanionek: KAŻDA koza musi sprawdzić osobiście, czy wiadro na pewno jest puste… Bo z wiadrami to nigdy nic nie wiadomo.

Kanionek: “No to musi już ta wiosna blisko!” – no pewnie, że tak. Teraz jest u nas minus pięć, a w czwartek ma padać śnieg.

Wersja: Skoro narzekasz, to naprawdę nie jest ci źle. Skoro nie narzekasz, to tym bardziej nie jest ci źle, no bo przecież nie narzekasz Wink Paragraf 22!

Kanionek: Na zwierzątko wielkanocne najbardziej nadają się koźlątka płci męskiej – puchate, uszy prawie jak u króliczka, a do tego MOŻNA IM POMALOWAĆ JAJKA!
Wszystko w jednym, i do koszyczka też się (jeszcze) zmieszczą Smile


Ciociasamozło: Kanionku, Małyżonku, Kochane Kozy wraz z wszelkimi przyległościami.
Ponieważ zaraz pewnie wpadnę w wir przygotowań świątecznych i znowu mi czasu zabraknie, żeby dobrze ludziom życzyć (co roku na święta robię coraz mniej i co roku zajmuje mi to coraz więcej czasu Sad( ), to wyrwę się przed szereg i już teraz pożyczę Wam
ZDROWYCH WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO KOZIEGO ROKU!
Alleluja i do przodu! ( jak mawiało Licho)

Jagoda: Polecę Lincolnem i terapią: jestem na tyle szczęśliwa, na ile sobie pozwolę.
Sprawdziłam na sobie, po wielu latach kolejnych jesienno-zimowo-wiosennych dołów. Każdego dnia rankiem patrzę za okno i mówię, jaki piękny dzień dzisiaj. Niezależnie czy piździ jak w kieleckim, deszcz, śnieg czy słonecznie. Nie zmienię pogody więc zmieniłam nastawienie. Jest mi lepiej.

Buskowianka: Wiosna! Zakrzyknę, bo jak już wreszcie przyszła,to jaram się jak norweskie kościoły.

Kanionek: Śnił mi się jastrząb. Staliśmy z Małym Żonkiem przed domem i pokazywaliśmy go sobie palcami, a on wielokrotnie przelatywał nad podwórkiem, co chwilę pikując w dół żeby dorwać kolejnego kurczaka. TAKI PIĘKNY SEN, a tu nagle: “meee, łubudu, meee!”

Zerojedynkowa: jak tu być spokojnym, kiedy WSZYSTKIE komórki w mózgu są NERWOWE?!

Mitenki: WinkKoziołki, kotełki i pieseły – cudne. Cieszą oko i koją moje nerwy Smile

Kanionek: Kanapka z mailem na śniadanie to zdecydowanie nie to samo, co ser z czosnkiem i empatią

Kanionek: Bożena zawsze patrzyła mi prosto w oczy. Nie w sufit, nie w podłogę, nie w bliżej nieokreśloną przestrzeń, tylko prosto w oczy.

Kanionek: w kozim rankingu ludzi, do których warto podejść, tych szczęśliwych i radosnych zdecydowanie biją na głowę ludzie, którzy niosą wiadro. Najlepiej pełne…W niektóych sytuacjach wystarczy nawet wiadro puste, gdyż w kozim świecie nie istnieje coś takiego, jak kompletnie puste wiadro. Wiadro zawsze niesie przynajmniej nadzieję Wink
I powiem Wam, że gdyby moje kozy miały wybierać, czy wolą uśmiechniętego i radosnego Kanionka bez wiadra, czy zapłakanego, z powybijanymi zębami i bez jednej nogi, ale za to z wiadrem, to wybrałyby Kanionka z wiadrem.


ciociasamozło: 100 lat w dobrym zdrowiu! Własnym, Mamy, Małegożonka i Zwierzyńca. I pieniążków, tyle, żeby nie trzeba było o nich myśleć. I szczęścia, bo niejednemu zdrowemu cegła na głowę w drewnianym kościele… . I sensu w bezsensie, a jak się nie da, to chociaż możliwości olania bezsensu. I czasu na pisanie. I ……….
[/quote]

(04-12-2018, 07:38 PM)wy/raz napisał(a): [ -> ]i na styczeń: Kanionek: Człowiek tu się ciągnie noga za nogą, próbując nadążyć za własnym cieniem, obleczony w tę Starość, Siwość, Mokrość i Niedołężność, a tu przyjeżdża taka Świeżość i Świetlistość i psuje nam statystyki!

Kanionek: Ch*j z “lepiej”, ważne żeby nie było gorzej! I jakoś się pcha tę taczkę do przodu Wink

agniecha: wersja ocenzurowna w/w dla czytających zrozumiała: O mój boże, to jest wyjątkowo piękna złota myśl.

I jeszcze proponuję:
Agniecha: Pozdrawiamy – ja Achniecha oraz moje własne osobiste koleżanki Starość, Siwość, Niedołężność oraz Niechęć do Pracy.

Kanionek: Po przekroczeniu czterdziestki człowiekowi powinna przyświecać zasada ŻGR. Żadnych Gwałtownych Ruchów! Ja już nawet ziewam ostrożnie Undecided

Kanionek: Puszczak, Pusiołak, Pies Puszczyciel, Pusia, Puśtułka, Pusiozwierz, Puśteryzator… To po prostu Pimpacy, najlepszy kumpel Paszteta Smile (pasuje do zdjęcia obu psiaków Smile)

Kanionek (o kotach): Zasadniczo zbyt wiele ode mnie nie chcą, ja się nauczyłam nie chcieć zbyt wiele od nich, one regulują populację gryzoni w obejściu i ładnie wyglądają, a ja lubię sobie myśleć, że mają tu raj na ziemi, i czasem patrzę na nie z zazdrością.

Kanionek: Śmieciarzem to ja i dzisiaj mogłabym zostać. Śmieciarz sobie jeździ na czilałcie, nikt mu nie podskoczy, nikt od niego niczego nie chce, przy odrobinie szczęścia nawet “dzień dobry” nikt nie powie, można stać się niewidzialnym i nietykalnym, a w końcu co jak co, ale święty spokój to coś, o czym marzy większość ludzi (zaraz po tym, jak już do nich dotrze, że nie będą piękni, zdrowi i bogaci, a młodzi to już byli i to się nie wróci) (ewentualnie sama podkreślona końcówka)

Barbarella: (...) już miałam wizję lekko podsuszonych zwłok Kanionka, które Mały Żonek trzyma w sypialni, wypycha gazetami, zszywa, czesze i konserwuje lakierem do włosów, jak Carl Tanzler
(… )podczas gdy gang zdziczałych kóz sterroryzował okolicę, napada na lokalesów i wykłuwa im oczy rogami oraz napada na banki i oddziały ARiMR.

Kanionek: (...)jeśli na jednej szali położyć faktury lub podatki, a na drugiej Kanionka, to ja jestem jako ten napar z szyszek chmielu, albo i trzy browarki – nic, tylko popijać i się uśmiechać.