2017

Cztery kąty i pies piąty, czyli z byle czego

Cygan urodził się w krainie wiecznego zimna, ciemności i nieprzyjemnie mokrej wody, a przynajmniej tak mu się wydawało, gdyż odkąd sięgał pamięcią, to jest aż do trzech miesięcy wstecz, w jego świecie tak właśnie było – zimno, ciemno, i mokro. Krótkie dnie mijały mu na obserwacjach wrogo nastawionego nieba, zbrojnego w ołowiane armaty chmur, z […]

Tłusta Herbata z chudym Mleczkiem, czyli kto jest ładny

–  Słuchaj! – wpadam do domu zgrzana, dysząc jak pies. – Jesteś tu?! –  Nie, nie ma mnie – wynurza się z piwnicy małżonek. –  Słuchaj, ja nie wiem, czy ja mam coś z głową, ale Mając i Pasztet zniknęli! –  Jak to „zniknęli”? – pyta dziwnie małżonek. Dziwnie, bo komunikat jest chyba jasny i

Ciasto z pluskwami, czyli o różnych odmianach szczęścia i inne ciekawostki

Siorbię poranną kawę przy kuchennym stole, małżonek robi sobie śniadanie, a ja nagle czuję nieodpartą potrzebę podzielenia się z nim wspomnieniem z czasów młodości i zagajam w te słowa: –  A chcesz usłyszeć zabawną historię pewnego ciasta, małżonku? –  Wprost umieram z ciekawości – odpowiada małżonek, obierając jajko na twardo ze skupieniem godnym sapera, a

Przewijanie do góry