2017

Cztery kąty i pies piąty, czyli z byle czego

Cygan urodził się w krainie wiecznego zimna, ciemności i nieprzyjemnie mokrej wody, a przynajmniej tak mu się wydawało, gdyż odkąd sięgał pamięcią, to jest aż do trzech miesięcy wstecz, w jego świecie tak właśnie było – zimno, ciemno, i mokro. Krótkie dnie mijały mu na obserwacjach wrogo nastawionego nieba, zbrojnego w ołowiane armaty chmur, z […]

Cztery kąty i pies piąty, czyli z byle czego Dowiedz się więcej »

Tłusta Herbata z chudym Mleczkiem, czyli kto jest ładny

–  Słuchaj! – wpadam do domu zgrzana, dysząc jak pies. – Jesteś tu?! –  Nie, nie ma mnie – wynurza się z piwnicy małżonek. –  Słuchaj, ja nie wiem, czy ja mam coś z głową, ale Mając i Pasztet zniknęli! –  Jak to „zniknęli”? – pyta dziwnie małżonek. Dziwnie, bo komunikat jest chyba jasny i

Tłusta Herbata z chudym Mleczkiem, czyli kto jest ładny Dowiedz się więcej »

Ciemniejsza strona Kanionka, czyli bluzgi, nurzanie się w błocie i wstyd

Czasem myślę sobie, że jestem brzydka i zła. Nie wiem dlaczego, ale muszę być jednocześnie brzydka ORAZ zła, to mi jakoś koreluje. Nie rozczulając się jednak zbyt długo nad kwestią urody, bo przez czterdzieści ponad dwa lata czas był przywyknąć, czepiam się głównie tego, że zła. I mam do siebie o to żal i siebie

Ciemniejsza strona Kanionka, czyli bluzgi, nurzanie się w błocie i wstyd Dowiedz się więcej »

Rąbek cycka u spódnicy, czyli cuda Krystyny i kołki pasztetowe

Początek marca bieżącego roku: –  Ło ło ło ło ło! Ło ło! – awanturuje się Pasztedzik. –  Weź spadaj, obleńcu – warczy Pusia. – Nie lubię cię, i nie wiem po co ona cię tu w ogóle przytargała. –  Ło łoo? – zawodzi smutno Pasztedzik. –  I naucz się mówić, bo nikt nie rozumie twojego

Rąbek cycka u spódnicy, czyli cuda Krystyny i kołki pasztetowe Dowiedz się więcej »

Ciasto z pluskwami, czyli o różnych odmianach szczęścia i inne ciekawostki

Siorbię poranną kawę przy kuchennym stole, małżonek robi sobie śniadanie, a ja nagle czuję nieodpartą potrzebę podzielenia się z nim wspomnieniem z czasów młodości i zagajam w te słowa: –  A chcesz usłyszeć zabawną historię pewnego ciasta, małżonku? –  Wprost umieram z ciekawości – odpowiada małżonek, obierając jajko na twardo ze skupieniem godnym sapera, a

Ciasto z pluskwami, czyli o różnych odmianach szczęścia i inne ciekawostki Dowiedz się więcej »

Szczęśliwego Nowego Roku, czyli oby nam się zawsze po równo na obydwie nóżki

Drogie Kozy i Kozły z Obory. Z nadejściem pierwszego dnia koziego roku pragnę życzyć Wam wszystkiego w kopytko, dużo siana, koziego zdrowia i w ogóle wszystkiego najkoziejszego! A żeby nie było tak łyso, że tylko życzenia i do widzenia, to opowiem Wam krótką historyjkę o tym, jak to w poniedziałek pojechaliśmy do miasteczka „M”, ciesząc

Szczęśliwego Nowego Roku, czyli oby nam się zawsze po równo na obydwie nóżki Dowiedz się więcej »

Chłopak z dojarą i kobieta bez klasy, czyli o ściętej ripoście i lotach w kosmos

„(…) Higher I’ve set my limits and bounds There’s a fire It’s burnin’ so hot in my head Oh, I hear you say That is the way of the world No, hear what I say I wanna do so much in my way (…)” Fragment utworu „A Little Time” grupy Helloween, z albumu „Keeper of

Chłopak z dojarą i kobieta bez klasy, czyli o ściętej ripoście i lotach w kosmos Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry