2015

Bagietka z karmelem i płaskostopiem, czyli o meblach

Ludzie, no co jest? Naprawdę skończyły Wam się koty? I muszę coś PISAĆ, zamiast sobie wrzucać zdjęcia w trybie “leniwa buła”? Kotek się nade mną zlitował i – próbując ratować sytuację – podsunął “takie tam, po koncercie”: Ale tą jedną fotką chyba nie oblecę. To może dzieło autorki znanej pod pseudonimem Sasskhaya, które znalazłam w […]

Chytry bałwan w kartonie, czyli o Waszych kotach

Po tym, jak cały dzień chodziłam czegoś podkurwiona, i wszystkich mi było za dużo i zbyt WSZĘDZIE, a zwłaszcza pod nogami, o godzinie dwudziestej minut dwanaście zupełnie niespodziewanie, i co warto dodać – wbrew mojej woli, zostałam opętana duchem sprzątaczki. Duch pozmywał gary, wyniósł trzy wiadra brudnej wody (klnąc przy tym jak szewc, że jest

Idź się utop Kanionek, czyli że do dupy znów

Życzenia noworoczne od mojego małżonka: “… i żeby Kanionkowi się wszystkie kózki rozmnożyły, i później te nowe kózki też żeby się rozmnożyły, i żeby Kanionek miał pierdyliard kózek. I żeby mu zielsko w ogrodzie rosło. I żeby nauczył się latać.” “Ooo, jak miło” – rozmarzyłam się – “żebym mogła odpoczywać, szybując lekko nad naszą posiadłością,

Przewijanie do góry